Reklama

Reklama

Giba i Zorzi odcisnęli swoje dłonie w Alei Gwiazd Siatkówki

Brazylijczyk Giba, Włoch Andrea Zorzi, Serbowie Vladimir i Nikola Grbic, Krystyna Wleciał-Hajec oraz Wojciech Drzyzga odcisnęli w piątek swoje dłonie na pamiątkowych tablicach w Alei Gwiazd Siatkówki w Miliczu (Dolnośląskie).

Podczas imprezy odsłonięto także tablicę z odciskami dłoni prezesa Światowej Federacji Siatkówki Ary Gracy oraz tablicę poświęconą firmie Orlen, za zasługi w promocji tej dyscypliny. Na milickim Rynku wmurowano także pamiątkową płytę poświęconą tragicznie zmarłemu w 2005 r. siatkarzowi Arkadiuszowi Gołasiowi.

Reklama

Giba, czyli Gilberto Amauri de Godoy Filho, to ośmiokrotny zwycięzca Ligi Światowej, trzykrotny mistrz świata oraz złoty medalista igrzysk w Atenach (2004). Odsłaniając tablicę Brazylijczyk przyznał, że do Polski przyjeżdżał wiele razy i zawsze z przyjemnością wspomina piękne hale, które w trakcie rozgrywanych na nich spotkań, zapełniały się kibicami do ostatniego miejsca.

- Niestety po Polsku umiem powiedzieć tylko "dzień dobry" i "dziękuję bardzo", ale mam nadzieję, że choć rozstałem się już z reprezentacją Brazylii, to jednak jeszcze będę mógł tutaj przyjechać - dodał Giba.

Zorzi, trzykrotny mistrz Europy (1989, 1993,1995) i mistrz świata (1990), przyznał, że jego dłonie sprawiły organizatorom wiele problemów. - Okazały się zbyt duże i mieli spore kłopoty ze znalezieniem odpowiedniej powierzchni, na której mógłbym je odcisnąć. Udało się i dzięki temu mogłem przyjechać do Polski, kraju gdzie siatkówka jest tak kochana - mówił.

Vladimir Grbic, mistrz olimpijski z Sydney (2000), zaznaczył, że tylko przy otrzymywaniu tego typu wyróżnień, można zrozumieć co się w swojej karierze osiągnęło. - Możemy zrozumieć pasję, której udzielili nam siatkarze grający przed nami. Naszym obowiązkiem jest przekazywać tą pasję młodszym pokoleniom - podkreślił.

Drzyzga to trzykrotny srebrny medalista ME (1979, 1981, 1983), a Wleciał-Hajec to srebrna medalistka MŚ (1952) i ME (1951).

Już wiadomo, że w przyszłym roku swoje dłonie w Alei Gwiazd odcisną selekcjoner siatkarskiej reprezentacji Polski Andrea Anastasi oraz jego asystent Andrea Gardini.

Głównym punktem piątkowej imprezy będzie wieczorny, towarzyski mecz siatkarskiej reprezentacji Polski z zespołem Serbii. Drugie spotkanie zaplanowano na sobotę w Twardogórze (Dolnośląskie). Dla biało-czerwonych oba spotkania będą ostatnim sprawdzianem przez rozpoczynającymi się w czerwcu rozgrywkami Ligi Światowej.

Aleja Gwiazd to impreza mająca na celu promocję i popularyzację siatkówki w Polsce. Impreza odbywa się cyklicznie i jest na stałe wpisana do kalendarza imprez Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Podczas poprzednich edycji swoje odciski dłoni w Alei złożyli m.in. Ryszard Bosek, Sebastian Świderski, Daniel Castellani, Edward Skorek, Małgorzata Glinka, Dorota Świeniewicz, Piotr Gruszka, Mariusz Wlazły i Paweł Zagumny. Pośmiertnie odsłonięte zostały także dwie tablice - Huberta Wagnera i Wiesława Gawłowskiego.

Dowiedz się więcej na temat: Giba | siatkówka | siatkarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje