Fornal spakował walizki i wyjechał do Turcji. Szczera deklaracja ws. PlusLigi
Tomasz Fornal w tym sezonie gra w Turcji dla Ziraatu Bankasi Ankara. Siatkarz czuje się jednak w obcym kraju samotnie i często kogoś do siebie zaprasza. Ostatnio wizytował u niego Youtuber Tromba, który postanowił towarzyszyć mu przez parę dni w Ankarze. Panowie przy okazji porozmawiali m.in. o PlusLidze. Według doniesień Fornal już niebawem do niej wróci i zagra w klubie z Jakubem Kochanowskim.

Fornal ma w przyszłym sezonie zagrać w aktualnym liderze tabeli PlusLigi, Warcie Zawiercie prowadzonej przez Michała Winiarskiego. Dla Polaka był to jedynie rok przerwy od gry w kraju - jak sam twierdził, postanowił po prostu wykorzystać tę okazję i sprawdzić, jak gra się zagranicą.
Tomasz Fornal zaczął opowiadać o PlusLidze
Odkąd Fornal gra w Turcji, często goszczą u niego rodzina i znajomi. Ostatnio postanowił zaprosić do siebie Youtubera Trombę, z którym rozmawiał nie tylko o siatkówce, ale również o swojej drugiej wielkiej pasji, czyli grach komputerowych. Ze względu jednak na zawód Fornala, wiadomo było, że temat zacznie przede wszystkim oscylować wokół siatkówki.
W pewnym momencie zaczęli rozmawiać o tym, jak sukcesy w reprezentacyjnej siatkówce wpływają na zainteresowanie ligą oraz dlaczego PlusLiga wiąże się dla wielu siatkarzy z Polski z dużym komfortem. Fornal od razu zaznaczył, że Francuzi, którzy mają znakomitą reprezentację, ale średnią ligę, muszą jeździć po świecie, by grać na najwyższym poziomie klubowym. W Polsce nie jest to konieczne.
Tomasz Fornal jasno o tym, jak komfortowa była dla niego gra w PlusLidze
"My mamy ten komfort, że możemy sobie siedzieć w kraju, blisko rodzin, blisko znajomych i przyjaciół i, tak naprawdę, całe życie spędzić w tej lidze" - zaczął swój wywód Tomasz Fornal i pokazał, czym dla niego różniła się gra w lidze tureckiej od tego, czego doświadczał na polskim podwórku.
Pokazał, że po mistrzostwie świata w 2014 roku zainteresowanie kibiców PlusLigą jedynie rosło, co przekładało się na bardziej wypełnione trybuny i większe pieniądze dla klubów. Zaczął też mówić o obcokrajowcach, których w polskiej lidze nie brakuje.
"Będąc w polskiej szatni, w polskiej lidze, masz Polaków dookoła siebie. My też obcokrajowców w polskiej lidze mamy, ale ten core i te najważniejsze osoby i rozmowy, które są prowadzone w szatni, tak, jak tutaj odbywają się między zawodnikami po turecku, tam są po polsku" - mówił. Dodał, że możliwość grania w swoim kraju jest naprawdę dużym komfortem, jeśli istnieje taka możliwość.












