Fornal był już nad przepaścią. 0:2 na tablicy i nagły cud. Polak o krok od medalu
Tomasz Fornal dołączył do tureckiego Ziraat Bankkart Ankara w latem 2025 roku. Mimo pewnych niesnasek, Polak i spółka zakończyli zmagania fazy ligowej tamtejszej ekstraklasy na pozycji lidera tabeli. W fazie pucharowej również nie mieli większych problemów. Dotarli do finału rozgrywek, gdzie czekali na nich siatkarze Galatasarayu. Pierwszy mecz był czystą formalnością. W drugim to rywale przejęli inicjatywę, jednak w kluczowym momencie Fornal i spółka otrząsnęli się, czyniąc kolejny ważny krok w stronę mistrzostwa kraju.

Tomasz Fornal od lat uchodzi za jednego z najbardziej rozpoznawalnych siatkarzy w Polsce. Jego renoma wykracza jednak daleko poza granice naszego kraju, co potwierdza prestiżowe wyróżnienie, jakim organizatorzy ubiegłorocznych mistrzostw świata postanowili go uhonorować.
W ciągu ostatnich sześciu sezonów reprezentował Jastrzębski Węgiel, z którym sięgnął po liczne trofea, w tym trzy mistrzostwa Polski (2021, 2023, 2024), dwa Superpuchary Polski (2021, 2022) oraz Puchar Polski (2025). Po zakończeniu ostatnich rozgrywek przyjmujący zdecydował się na zmianę otoczenia i latem przeniósł się do tureckiego zespołu Ziraat Bankası Ankara, podejmując nowe sportowe wyzwanie.
Jego pierwszy rok gry dla nowych pracodawców nie był usłany różami, jednak w końcowym rozrachunku Ziraat bez większych problemów wywalczył sobie status lidera tabeli na zakończenie rundy zasadniczej. W fazie play-off Polak i jego koledzy również nie mieli sobie równych. Dzięki temu awansowali do finału tamtejszej ekstraklasy.
Fornal był o krok od porażki. Nagłe przebudzenie przy stanie 0:2
Tak oto Ziraat Bankası Ankara trafiła na Galatasaray. Oznacza to powtórkę z finału ubiegłorocznej edycji rozgrywek, w których to ekipa z Ankary zwyciężyła serię bilansem 3:0 w meczach.
Początek tegorocznych finałów zwiastował bardzo podobne rozstrzygnięcie. W pierwszym spotkaniu Fornal i spółka pokonali bowiem swoich finałowych rywali wynikiem 3:1 (25:23, 20:25, 25:20, 25:19).
W drugim starciu gracze Galatasaray od samego początku postawili swoim oponentom bardzo twarde warunki. Pierwszy set, wygrany wynikiem 25:23, trafił na ich konto. W drugiej partii przepaść między ekipami była jeszcze bardziej widoczna. Zawodnicy Galatasarayu pokonali w niej Fornala i spółkę wynikiem 25:17.
Oznaczało to, że Ziraat był o krok od przegrania meczu oraz wyrównania serii. To właśnie wtedy wydarzyło się coś, w co wielu kibiców zapewne nie mogło uwierzyć. Niewykluczone, że siatkarze Galatasaray poczuli się zbyt pewni siebie. W trzecim secie dali rywalom kapitalną odpowiedź, wygrywając partię 25:19.
Czwarty set to natomiast prawdziwy pogrom. Fornal i spółka, napędzeni "powrotem z zaświatów" doprowadzili do remisu, zwyciężając przedostatnią partię wynikiem 25:11. Tego typu przegrana musiała negatywnie wpłynąć na graczy Galatasarayu. Tie-break był nieco bardziej wyrównany, jednak tym razem siatkarze Ziraatu nie zamierzali wypuszczać prowadzenia z rąk. Zwyciężyli oni dodatkową partię, wygrywając jednocześnie mecz wynikiem 3:2.
Drugie zwycięstwo w serii sprawia, że Fornal i spółka są o krok od wywalczenia tytułu mistrzów Turcji. Do pełni szczęścia potrzebują oni tylko jednego zwycięstwa, które przypieczętuje sukces.













