Reklama

Reklama

Fin Tuomas Sammelvuo trenerem reprezentacji Rosji siatkarzy

Nie rodzimy trener, jak to miało miejsce przez ostatnich dziesięć lat, a Fin Tuomas Sammelvuo został w piątek nowym selekcjonerem reprezentacji Rosji siatkarzy. Gigant, który celuje w odzyskanie olimpijskiego złota, postawił na byłego siatkarza i trenera Kuzbassu Kemerowo, który jest rewelacją Superligi w sezonie 2018/2019. Dla rosyjskich mediów nominacja Fina nie jest wielkim zaskoczeniem, choć trzeba przyznać, że takiego szkoleniowca Sborna nie miała jeszcze w swojej pięknej historii.

Po raz pierwszy Rosję, dziedziczkę pięknej siatkarskiej tradycji Związku Radzieckiego i jedną ze światowych potęg, poprowadzi człowiek pochodzący z kraju o tak niewielkich siatkarskich tradycjach. Tuomas Sammelvuo był jednym z czterech kandydatów do objęcia Sbornej, pokonał w decydującym momencie Aleksandra Klimkina i Slobodana Kovaca, w efekcie został trzecim zagranicznym trenerem w historii rosyjskiej kadry. Pierwszym był Serb Zoran Gajić (2005-2006), drugim Włoch Daniele Bagnoli (2009-2010). Obaj ze swoimi reprezentacjami wygrali znacznie mniej, niż oczekiwano w Moskwie. I obaj zawiedli ze swoimi drużynami na mundialu, tracąc pracę. Tak samo jak w zeszłym roku Siergiej Szlapnikow. 

Reklama

Zwolnienie selekcjonera, który przed rokiem odmłodził zespół i wziął z nim w świetnym stylu mistrzostwo Europy 2017, a także pierwszą edycję Siatkarskiej Ligi Narodów to jednak niespodzianka. Szlapnikow odważnie wprowadził do kadry zawodników, których prowadził w reprezentacji juniorów, tchnął nową energię w zespół i tak jak słynni poprzednicy przegrał MŚ. Rosjanie mieli apetyt na medal, najlepiej złoty. Ale znów na mundialu zawiedli, bo w takich kategoriach przyjęto szóste miejsce. Co ciekawe, od upadku ZSRR tylko raz wspięli się na podium MŚ (srebro w 2002 roku), a przecież Związek Radziecki jedenaście razy stawał na podium mistrzostw świata, sześć razy zgarniając złoto. W zeszłym roku znów się nie udało, zespół grał słabo, a atmosfera nie pomagała. Można było odnieść wrażenie, że starsi siatkarze - jak Dmitrij Muserski czy Siergiej Grankin - nie respektują autorytetu selekcjonera, który w pewnym momencie chyba się pogubił. 

Szef rosyjskiej federacji odwołał Siergieja Szlapnikowa, ale ofiarował mu stanowisko w komitecie organizacyjnym MŚ w 2022 roku, które zostaną rozegrane w Rosji. Nowym selekcjonerem będzie doskonale znany w Rosji Fin Tuomas Sammelvuo, który od trzech lat pracuje z Kuzbassem Kemerowo, a przez sześć ostatnich lat prowadził swoją ojczyznę. Teraz dostanie szansę pracy z gigantem, który celuje w awans na igrzyska w Tokio. I to właśnie wygranie kwalifikacji - Rosjanie zagrają u siebie z Iranem, Kubą i Meksykiem - w sierpniu będzie priorytetem. Sborna zagra też w Siatkarskiej Lidze Narodów i jesiennych ME, gdzie broni złota, a później w Pucharze Świata. Zadanie dostał bardzo trudne, bo jego poprzednicy - Władimir Alekno, Andriej Woronkow i Siergiej Szlapnikow - prowadzili zespół do największych triumfów: w igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach Europy, Pucharze Świata, Lidze Światowej czy Lidze Narodów. "Przeklęte" pozostały tylko mistrzostwa świata. 

Fin zadanie otrzymał bardzo trudne, ale znany jest ze swojej systematyczności, analitycznego podejścia i zamiłowania do ciężkiej pracy. Nie tak dawno był zawodnikiem - w sezonie 2009/2010 Zaksy Kędzierzyn-Koźle - i nawet grał w Rosji, w klubach z Kaliningradu i Nowosybirska. W Kemerowie co roku osiągał lepszy wynik, w poprzednim sezonie zakończył rozgrywki tuż za podium i w finale Pucharu Rosji. Kadrowiczów zna doskonale, w klubie pracuje lub pracował z kilkoma z nich, głównie młodego pokolenia. A to właśnie stopniowe odmładzanie i przebudowywanie zespołu będzie jego dodatkowym celem. Sammelvuo otrzymał wielki kredyt zaufania, skoro pierwszy raz od dekady Sborną obejmie zagraniczny trener. 

- Długo dyskutowaliśmy nad jego kandydaturą, ale wygrał zdecydowaną większością głosów. Umowę podpisze do końca sezonu 2020 i może łączyć ją z pracą w Kuzbassie Kemerowo - powiedział dziennikarzom szef Wszechrosyjskiego Związku Piłki Siatkowej Stanisław Szewczenko. 

Rosyjskie media spekulują, że Tuomas Sammelvuo będzie mógł liczyć na wsparcie, jakiego nie miał żaden selekcjoner Sbornej. Asystentem ma zostać Siergiej Tietiuchin, ikona siatkówki w Rosji i człowiek, który zagrał w sześciu turniejach olimpijskich. Co ciekawe, czterokrotny medalista olimpijski głośno wyrażał przed laty swój sprzeciw, gdy proponowano zagranicznych trenerów do pracy z Rosjanami. Teraz będzie pomagał Finowi, a w sztabie ma znaleźć się więcej sław siatkówki u naszych wschodnich sąsiadów. 

- Rozpatrzymy każdą kandydaturę osobno na specjalnym posiedzeniu rady ekspertów. Chcemy bardzo aktywnie uczestniczyć w życiu drużyny narodowej. Nowy selekcjoner? Mogę powiedzieć, że Tuomas posiada odpowiednie kwalifikacje - mówi Stanisław Szewczenko. Zanosi się więc na ciekawy sezon i nową jakość w ekipie Sbornej. 

Kris

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje