Fantastyczna seria polskiego siatkarza. Uratował drużynę przed wpadką
Ślepsk Malow Suwałki wygrywa na koniec 23. kolejki siatkarskiej PlusLigi. Drużyna z północy Polski poradziła sobie w roli faworyta i sięgnęła po komplet punktów, choć Nowak-Mosty MKS Będzin był w stanie wywrzeć na rywalach sporo presji. Do wygranej przed własną publicznością zespół z Suwałk poprowadzili Paweł Halaba i Bartosz Filipiak. Dzięki zwycięstwu Ślepsk wciąż trzyma się dość blisko strefy play-off - do ósmego miejsca traci pięć punktów. Będzinianie przegrali po raz trzynasty z rzędu.

Nowak-Mosty MKS Będzin nadal ma matematyczne szanse na utrzymanie. Do "bezpiecznego", trzynastego miejsca traci siedem punktów. Tyle że siatkarze MKS-u w trakcie meczów coraz częściej wyglądali na pogodzonych ze spadkiem. Nie zmieniły tego nerwowe ruchy, takie jak rezygnacja z trenera Dawida Murka i zastąpienie go Radosławem Kolankiem. Ostatni punkt będzinianie zdobyli w połowie grudnia, ostatni mecz wygrali na początku listopada. W 23. kolejce grali ambitnie, ale i to im punktów nie przyniosło.
W Suwałkach zmierzyli się z drużyną, która ma jeszcze szanse na grę w fazie play-off. W pierwszym meczu obu drużyn MKS postawił się rywalom i doprowadził do tie-breaka. W pierwszym secie poniedziałkowego spotkania starał się uprzykrzyć życie faworytom, ale po kilku wyrównanych minutach gospodarze odskoczyli na cztery punkty. Przewagę dała im seria bloków - a przecież Ślepsk Malow to jedna z najsłabiej blokujących drużyn PlusLigi.
Będzinianie co prawda zmniejszyli straty do punktu, ale tylko na chwilę. Zespołowi z Suwałk pomogły zagrywki Pawła Halaby i prowadził 18:14. Od tego momentu Ślepsk już dominował. Halaba zdobył łącznie pięć punktów, tyle samo atakujący Bartosz Filipiak. Ich zespół wygrał 25:19.
PlusLiga. Ślepsk Malow Suwałki nie zamknął meczu w trzech setach
Na usprawiedliwienie drużyny z Będzina trzeba jednak dodać, że musi mierzyć się z problemami. Cały czas kontuzjowany jest podstawowy rozgrywający Grzegorz Pająk, którego zastępuje niespełna 20-letni Mateusz Szpernalowski. Grypa wykluczyła z gry podstawowego libero Macieja Olenderka, którego zastąpił Filip Popiwczak, brat multimedalisty Jakuba z Jastrzębskiego Węgla. Tylko w koszulce libero z powodu urazu był też przyjmujący Dominik Depowski.
Kolanek zdecydował się zresztą na więcej zmian, bo w szóstce spotkanie rozpoczął także rezerwowy atakujący Patryk Szwaradzki. Zastąpił mistrza świata z 2018 r. Damiana Schulza, który jednak w poprzednim meczu z PGE GiEK Skrą Bełchatów skończył zaledwie jeden z dziesięciu ataków. Drugą partię poniedziałkowego spotkania będzinianie rozpoczęli od błędów - w wystawie pomylił się Szpernalowski, w ataku Brandon Koppers. Gospodarze szybko uciekli na cztery punkty.
W końcu jednak i MKS znalazł słaby punkt rywali. Sprawił im sporo problemów serwisem, asem popisał się Szwaradzki, i był remis 9:9. Wyrównana gra nie trwała jednak zbyt długo. Zagrywkami odpowiedział Filipiak i Ślepsk prowadził 14:11. Goście jeszcze raz odrobili jednak straty, doprowadzając do remisu 16:16. Beniaminek objął nawet prowadzenie, ale w ważnych momentach nie zawodził Filipiak. Atakujący gospodarzy zdobył w drugiej partii dziewięć punktów, a jego zespół wygrał 25:23.
A przecież zespół z Suwałk także ma swoje problemy. Kontuzjowany jest środkowy Quentin Jouffroy, do powrotu do gry dopiero szykuje się przyjmujący Henrique Honorato. Bez nich Ślepsk Malow przegrał dwa ostatnie spotkania, ale wciąż pozostaje w grze o występy w fazie play-off.
Na początku trzeciej partii poniedziałkowego meczu oprócz Filipiaka z dobrej strony pokazał się środkowy Joaquin Gallego. Ślepsk Malow szybko uciekł na cztery, a potem pięć punktów. Będzinianie cały czas celowali z kolei zagrywką w libero gospodarzy Mateusza Czunkiewicza i byli w stanie doprowadzić do remisu 14:14. Od tej pory to goście przejęli inicjatywę, po asie serwisowym Szwaradzkiego prowadzili już 20:16. Jeden punkt Ślepsk odrobił blokiem, drugi zagrywką rezerwowego Marcina Krawieckiego. W ostatniej chwili do remisu 24:24 doprowadził Antoni Kwasigroch. Tyle że po grze na przewagi 28:26 wygrali goście.
MKS Będzin dał się przełamać. Kluczowe zagrania Pawła Halaby
A na początku czwartego seta zaczęło się zanosić na niespodziankę. Dobre zagrywki dały gościom czteropunktową przewagę. Z czasem Ślepsk Malow doprowadził do remisu 11:11, a wtedy w polu zagrywki pojawił się Halaba. I to właśnie przyjmujący drużyny z Suwałk okazał się decydujący w czwartym secie. Popisał się serią świetnych zagrywek i doprowadził swój zespół do wyniku 17:11. To podłamało gości. Nie pomogły przerwy na żądanie Kolanka, Ślepsk Malow wygrał 25:17. Filipiak zdobył łącznie 26 punktów, Halaba o osiem mniej, ale to on otrzymał nagrodę dla MVP spotkania.
Ślepsk Malow: Filipiak, Macyra, Kwasigroch, Sanchez, Gallego, Halaba - Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Firszt, Wierzbicki
Nowak-Mosty MKS: Szwaradzki, Siwicki, Koppers, Szpernalowski, Ratajczak, Maruszczyk - Popiwczak (libero) oraz Schulz











