Dominacja w Polsce potwierdzona. Historyczny triumf, potrójna korona siatkarek skompletowana
Polskie siatkarki po raz pierwszy walczyły o trofeum w katowickim Spodku. Stawką był AL-KO Superpuchar Polski. Mecz o pierwsze w tym sezonie medale przyniósł kilka zwrotów akcji i zmarnowanych szans. Ostatecznie jednak pełną pulę zgarnęły mistrzynie Polski, czyli siatkarki DevelopResu Rzeszów. Kapitalnie wypadły zwłaszcza środkowe rzeszowskiej drużyny, które zdominowały przy siatce rywalki z ŁKS-u Commercecon Łódź. DevelopRes skompletował tzw. potrójną koronę za rok 2025.

To miało być wyjątkowe spotkanie dla polskich siatkarek. Dotąd bowiem Spodek w Katowicach kojarzył się przede wszystkim z wielkimi meczami mężczyzn. Reprezentacja Polski siatkarek grała w nim dwukrotnie w sparingach z Bułgarią, ale meczom towarzyskim daleko do atmosfery spotkania o trofeum.
A taka była stawka środowego meczu w Katowicach, choć na trybunach 11-tysięcznego obiektu daleko było do kompletu. Z czasem jednak w hali pojawiało się coraz więcej osób. A faworytem spotkania był DevelopRes Rzeszów, lider TAURON Ligi, który wydaje się dysponować najmocniejszym składem w całej stawce.
Ale też w lidze zdążył już przegrać z zespołem z Łodzi - tyle że z PGE Budowlanymi Łódź. ŁKS Commercecon, w ostatnim sezonie srebrny w Pucharze Polski i lidze, na razie w tabeli jest piąty, ale ma o mecz rozegrany mniej.
Superpuchar Polski siatkarek. Emocje w pierwszym secie, bolesny cios w drugim
Przede wszystkim jednak ŁKS latem stracił większość gwiazd. W utrzymaniu składu nie pomogły zawirowania finansowe. Budżety jednak nie grają, choć łodzianki już na początku meczu musiały gonić rywalki - przegrały trzy pierwsze akcje. Tyle że po chwili to one prowadziły 5:3. Rzeszowianki jeszcze parę razy odskakiwały, ale zawsze kończyło się tak samo - wyrównaniem.
Trener ŁKS-u Adrian Chyliński szalał przy linii, w ataku dobrze radziła sobie 39-letnia Regiane Bidias, i łodzianki doprowadziły do remisu 23:23. I wtedy zaczęły się prawdziwe emocje, bo w długiej grze na przewagi obie drużyny miały piłki setowe. Decydujący cios wyprowadziła jednak środkowa Laura Heyrman i to DevelopRes wygrał 31:29.
Belgijka była zresztą najlepiej punktującą zawodniczką rzeszowskiej ekipy w pierwszym secie. Katarzyna Wenerska, rozgrywająca zespołu, bardzo często korzystała w ataku i z niej, i z drugiej środkowej Switłany Dorsman. Ale na początku drugiej partii przewagę miały łodzianki. Mistrzynie Polski dogoniły je przy stanie 7:7, tym razem pomocny okazał się blok.
A potem rzeszowianki ruszyły na dobre. Wystarczyła chwila, by objęły prowadzenie 12:8. Przewagę jeszcze powiększył as serwisowy Julity Piaseckiej, w pewnym momencie różnica sięgnęła ośmiu punktów. Kapitalnie funkcjonował rzeszowski blok, nie pomogły zmiany w ŁKS-ie. DevelopRes rozbił rywalki 25:17.
Siatkówka. DevelopRes Rzeszów zmarnował pierwszą szansę. Ale potrójna korona skompletowana
Trzeciego seta DevelopRes rozpoczął od mocnego uderzenia. Nadal znakomicie zagrywała Piasecka i jej drużyna wygrywała 5:0. Chyliński szybko przerwał grę, ale przewagę mistrzyń Polski jeszcze powiększył kolejny blok. Z czasem łodzianki zmniejszyły straty do trzech punktów, pomogła zagrywka Angeliki Gajer.
Ofensywie drużyny pomogła rezerwowa atakująca Anastazja Hryszczuk i ŁKS doprowadził do remisu, a po chwili prowadził 16:14. Rzeszowianki wyrównały, tyle że potem ŁKS uciekł nawet na trzy "oczka". DevelopRes jeszcze raz dogonił rywalki, miał nawet piłkę meczową, ale przegrał 24:26.
Na czwartą partię łodzianki pozostały w składzie z Hryszczuk i rezerwową przyjmującą z Kanady Thaną Fayad. DevelopRes grał zaś z wprowadzoną w trzecim secie atakującą Taylor Bannister. Już na początku zdobyła punkt zagrywką, a rzeszowianki prowadziły 7:4. Utrzymywały się na prowadzeniu, mimo że rywalki potrafiły błysnąć ciekawymi zagraniami. I w końcu różnica stopniała do punktu przy stanie 15:14.
Przewagę pomogły odbudować zagrywki Heyrman. Ale ŁKS jeszcze raz wyrównał przy stanie 22:22. Tym razem jednak rzeszowianki wykorzystały piłkę meczową i zwycięstwem 25:23 zamknęły mecz.
Dla DevelopResu to trzeci Superpuchar Polski, a zarazem dopełnienie "potrójnej korony" na polskich boiskach w 2025 r. Czasu na świętowanie zbyt wiele nie będzie, bo prosto z Katowic rzeszowianki jadą na mecz ligowy na północ Polski. W piątek będzie tam na nich czekać LOTTO Chemik Police.
Z Katowic Damian Gołąb
Developres Rzeszów: Sieradzka, Dorsman, Jasper, Wenerska, Heyrman, Piasecka - Szczygłowska (libero) oraz Kubas, Chmielewska, Bannister
ŁKS Commercecon Łódź: Brambilla, Obiała, Szczyrba, Gajer, Stefanik, Bidias - Pawłowska (libero) oraz Fayad, Kowalczyk, Hryszczuk












