Czyli to prawda, co mówiono o Nikoli Grbiciu. Polski siatkarz potwierdza
Pod koniec kwietnia w Spale ruszyło zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą Nikoli Grbicia, który od trzech lat jest selekcjonerem "Biało-Czerwonych". Już w poprzednich sezonach część siatkarzy wysyłała jasny sygnał na temat metod stosowanych przez szkoleniowca i tego, czego wymaga od zawodników. Teraz te doniesienia potwierdził kolejny z kadrowiczów - 20-letni Maksymilian Granieczny, który czeka na debiut w seniorskiej reprezentacji.

Nikola Grbić na zgrupowanie reprezentacji Polski, które pod koniec kwietnia rozpoczęło się w Spale, zaprosił 30 zawodników. Od początku do dyspozycji selekcjonera jest jednak tylko kilkunastu siatkarzy, ponieważ pozostali kadrowicze albo dogrywają sezon ligowy w klubach, albo udali się na wakacje, ponieważ dopiero co rozegrali ostatnie mecze.
Wśród powołanych przez Grbicia siatkarzy jest aż siedmiu debiutantów, którzy dopiero poznają Serba i stosowane przez niego metody. O tym, czego mogą się spodziewać, świadczą wypowiedzi ich bardziej doświadczonych kolegów. Wielokrotnie podkreślali bowiem, że trener jest bardzo wymagający.
"Jest cichy, surowy, wymagający i zawsze wskazuje coś do poprawy" - mówił Tomasz Fornal w rozmowie z "Super Expressem" w 2023 roku. Podobnego zdania był Marcin Janusz. "Bardzo ciężko go zadowolić, cały czas chce być lepszy. Mimo wygranych nadal wymaga od nas stawiania się lepszymi" - zaznaczył w wywiadzie dla radia RDN.
Nikola Grbić wiele wymaga od swoich siatkarzy. Granieczny potwierdza
Kolegom z reprezentacji w styczniu ubiegłego roku zawtórował Jakub Kochanowski - środkowy swoimi wypowiedziami zasugerował, że Grbić zawsze wymagał od swoich podopiecznych pełnego zaangażowania.
Myślę, że część z chłopaków, która nie miała wcześniej okazji z nim popracować, musiała się po prostu przyzwyczaić do jego warsztatu, do poszczególnych ćwiczeń, jakie robiliśmy na treningach czy do tych kilku elementarnych rzeczy, których on zawsze wymagał. Niezależnie od tego czy był to pierwszy dzień przygotowań, czy ostatni dzień docelowego turnieju. Było kilka takich elementów, które zawsze musiały być zrobione perfekcyjnie
Teraz o tym, jakim trenerem jest Grbić, może przekonać się Maksymilian Granieczny. Niespełna 20-letni libero, który w sezonie 2024/2025 występował w barwach Cuprum Stilon Gorzów, jest jednym z debiutantów. Teraz potwierdził to, co jego bardziej doświadczeni koledzy mówili o serbskim szkoleniowcu.
"Trener oczekuje od nas wielkiego zaangażowania na każdym treningu" - powiedział w rozmowie z plusliga.pl, dodając, że Grbić wymaga również pracy na zajęciach ze świadomością, po co zawodnicy znajdują się na zgrupowaniu i co chcą zrobić dla siebie oraz reprezentacji.
Ze słów Graniecznego wynika, że obecnych na zgrupowaniu zawodników nie trzeba dodatkowo motywować do ciężkiej pracy. Każdy bowiem daje z siebie wszystko, by zapracować na zaufanie Grbicia i jak najdłużej pozostać z kadrą.
Takie jest też moje myślenie i nastawienie. Nie wychodzę zresztą za bardzo myślami do przodu. Staram się po prostu w każdym dniu dawać z siebie tyle ile mogę. Mam taką nadzieję, że doprowadzi mnie to jak najdalej i w tym kierunku będę podążał
Granieczny w Spale pojawiał się już przy okazji zgrupowań kadr młodzieżowych, na które był powoływany. Nie musiał więc aklimatyzować się w nowym miejscu, chociaż, jak przyznał, teraz odczuł jedną ważną różnicę. "Z innymi emocjami tutaj przyjeżdżałem i czuć było różnicę, że to już nie jadę na zgrupowanie młodzieżowe, tylko seniorskie" - zdradził.















