Co za reakcja na powołanie od Grbicia. Polski siatkarz ustanowił nowy rekord
Powołanie do reprezentacji Polski uskrzydla? Szymon Jakubiszak, który niedawno po raz pierwszy znalazł się na liście zawodników zaproszonych na zgrupowanie seniorskiej kadry siatkarzy, został jednym z bohaterów pierwszego meczu o siódme miejsce PlusLigi. Środkowy Indykpolu AZ Olsztyn ustanowił swój nowy rekord w liczbie zdobytych punktów i poprowadził drużynę do wygranej z PSG Stalą Nysa.

Drużyny z Olsztyna i Nysy w ćwierćfinałach spotkały się z najmocniejszymi zespołami fazy zasadniczej. Indykpol AZS w dwóch spotkaniach z Jastrzębskim Węglem ugrał tylko seta, dotkliwie przegrał zwłaszcza we własnej hali. Znacznie bardziej wyrównana była rywalizacja Stali z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, w rewanżu nysianie byli blisko sprawienia sensacji.
Mimo że stawką meczu było tylko siódme miejsce, na ostatnie spotkanie tego sezonu w hali Urania przyszło dużo kibiców. Początek pierwszego seta był udany dla ich ulubieńców, ale sytuacja odwróciła się po serii bloków gości. Punkty w ten sposób zdobywali Jakub Abramowicz czy Remigiusz Kapica, PSG Stal prowadziła 15:11. Później jej przewagę powiększył jeszcze as serwisowy Wojciecha Włodarczyka. Goście wygrali 25:16, zdobywając blokiem aż siedem punktów.
Stal pewnie wygrała pierwszego seta, choć jej trener Daniel Pliński nie mógł korzystać z podstawowego atakującego Macieja Muzaja. Grać nie mógł też Kamil Kosiba, a w rezerwie zaczął Zouheir El Graoui. Na zmiany w szóstce zdecydował się także Javier Weber - szansę dostali Jakub Ciunajtis i Jakub Majchrzak.
W drugim secie kibice w Uranii oglądali zdecydowanie więcej wyrównanej walki. I lepsze zagrania gospodarzy. Wynik oscylował wokół remisu, ale końcówka należała do siatkarzy z Olsztyna. Wygrywali długie akcje, w ważnych momentach piłki w obronie podbijał Mateusz Janikowski. Przewagę pomógł zbudować punktowy blok Moritza Karlitzka. Do tego dochodziły błędy gości. Tak podarowali rywalom dwa ostatnie punkty w drugim secie - zagrywkę zepsuł Włodarczyk, atak Michał Gierżot.
Blok pomógł drużynie z Olsztyna. Szymon Jakubiszak w kapitalnej formie
W trzeciej partii goście szybko odskoczyli na trzy punkty, kiedy w ataku pomylił się Alan Souza. Z czasem olsztynianie odrobili jednak straty i to oni wygrywali 14:13. Pliński zdecydował się wówczas posłać na boisko El Graouiego. Tym razem końcówka seta była wyrównana, siatkarze obu drużyn ratowali sytuację blokiem. W końcu ważny kontratak skończył jednak El Graoui, Stal miała cztery piłki setowe. Tyle że nie wykorzystała żadnej - po asie serwisowym Janikowskiego Indykpol AZS wygrał 28:26.
Czwarty set to dobra dyspozycja olsztynian w bloku. Punkty tym elementem zdobywali Majchrzak i Szymon Jakubiszak. Ten drugi niedawno doczekał się pierwszego w karierze powołania do reprezentacji Polski od Nikoli Grbicia i zaczął wyrastać na czołową postać spotkania. Kiedy zdobył punkt zagrywką, Indykpol AZS miał już trzy punkty przewagi. Do tego dochodziły kolejne bloki olsztynian, w obronie pomógł występujący w roli przyjmującego Kuba Hawryluk, nominalny libero drużyny.
Przewaga sięgnęła czterech punktów, a na koniec jeszcze zagrywkami powiększył ją Jakubiszak. Zdobył 18 punktów, ustanawiając swój najlepszy wynik w karierze. Indykpol wygrał za trzy punkty, a środkowy odebrał nagrodę dla MVP.
Rewanż zostanie rozegrany w niedzielę w Nysie. Przed rokiem obie drużyny również rywalizowały ze sobą o siódme miejsce, wtedy dwukrotnie wygrała Stal. Tym razem do wywalczenia siódmej pozycji potrzebuje wygranej 3:0 lub 3:1, a potem jeszcze zwycięstwa w dodatkowym "złotym" secie.
Indykpol AZS Olsztyn: Alan, Majchrzak, Karlitzek, Tuaniga, Jakubiszak, Janikowski - Ciunajtis (libero) oraz Jankiewicz, Armoa, Sapiński, Hawryluk
PSG Stal: Kapica, Zerba, Gierżot, Szczurek, Abramowicz, Włodarczyk - Szymura (libero) oraz El Graoui, Kramczyński, Żukowski













