Co z przyszłością Wilfredo Leona? Wystarczył miesiąc i już był zainteresowany
Bogdanka LUK Lublin kilka miesięcy temu zelektryzowała polską siatkówkę sprowadzeniem do PlusLigi Wilfredo Leona. Z nim w składzie drużyna zadomowiła się w czołówce tabeli, z powodzeniem walczy też w Pucharze Challenge. Jaka przyszłość czeka jednak Leona w następnym sezonie? "Mówiliśmy, że jesteśmy zainteresowani kolejnym rokiem i Wilfredo tak samo mówił, że jest zainteresowany, żeby kontrakt podpisywać na kolejny rok - nawet po miesiącu" - przekonuje w rozmowie z Interią Sport Krzysztof Skubiszewski, prezes lubelskiego klubu. Skład jego drużyny na kolejny sezon ma być już niemal zamknięty.

Sprowadzenie Wilfredo Leona do Bogdanki LUK Lublin to jeden z największych transferów w historii PlusLigi. A jednocześnie najbardziej sensacyjnych, bo jeden z najlepszych siatkarzy na świecie nie trafił do uznanej formy, od lat zajmującej miejsca w czołówce, a młodego klubu, który dopiero buduje swoją markę.
Bogdanka LUK pozyskała wsparcie, które pozwoliło zaoferować siatkarzowi gigantyczny kontrakt - medialne doniesienia mówią o ok. 800 tysiącach euro. Ze sportowego punktu widzenia ruch sprawdził się znakomicie. Lubelski zespół przez pewien czas był nawet liderem PlusLigi, aktualnie zajmuje w niej czwarte miejsce i jest w grze o wszystkie trofea. Nie zmieniła tego sobotnia porażka z Asseco Resovią.
Leon jeszcze bardziej rozbudził też zainteresowanie siatkówką w Lublinie. Hala Globus regularnie się wypełnia, mecze z trybun oglądają ponad cztery tysiące kibiców. To najwyższa frekwencja w PlusLidze. Lublinian chętnie oglądają zresztą również fani innych klubów - Bogdanka LUK i Leon ściągają tłumy do wszystkich ligowych hal.
"Zdecydowanie są powody do radości. Czwarte miejsce na ten moment, ćwierćfinał europejskiego pucharu i Pucharu Polski. Pełna hala nas napędza, to, co się dzieje w Lublinie, to zainteresowanie drużyną na pewno dodaje dodatkowego kopa do jeszcze cięższej pracy" - podkreśla w rozmowie z Interią Sport Krzysztof Skubiszewski, prezes klubu.
Prezes klubu o umowie Wilfredo Leona. "Mówiliśmy, że jesteśmy zainteresowani"
Mimo że Leon zaczynał sezon z opóźnieniem z powodu regeneracji po grze w polskiej kadrze, z miejsca stał się liderem drużyny. Niedawno, w meczu z PGE GiEK Skrą Bełchatów, ustanowił swój rekord w PlusLidze, zdobywając 27 punktów. W Pucharze Challenge popisywał się seriami mocnych zagrywek.
Bez niego Bogdanka LUK sporo jednak traci. A 31-letni przyjmujący podpisał z klubem kontrakt tylko na jeden sezon. W rozmowie z Interią Sport Skubiszewski prostuje informacje, które początkowo pojawiały się w mediach, że w umowie została zawarta opcja przedłużenia kontraktu o rok.
Nie było opcji przedłużenia, natomiast rozmawialiśmy. Mówiliśmy, że jesteśmy zainteresowani kolejnym rokiem i Wilfredo tak samo mówił, że jest zainteresowany, żeby kontrakt podpisywać na kolejny rok - nawet po miesiącu
Skubiszewski zapowiada też, że wkrótce można spodziewać się oficjalnego komunikatu na temat ewentualnych dalszych losów Wilfredo Leona w Lublinie. "W najbliższym czasie wszystko zostanie wyjaśnione przez klub w oficjalnych social mediach" - zaznacza.
Przy transferze Wilfredo Leona pomógł nawet prezydent. Bogdanka LUK Lublin zamyka skład
Z gry w PlusLidze zadowolony jest sam siatkarz. Leon wcześniej występował w dwóch innych mocnych europejskich ligach. Najpierw spędził cztery lata w Rosji jako zawodnik Zenitu Kazań. Potem aż sześć sezonów spędził we Włoszech, w Sir Safety Perugia. W obu tych klubach zostawał mistrzem kraju.
"Z mojej decyzji jestem bardzo zadowolony. Czy stać nas na walkę o złoto? Na razie skupiam się na następnym meczu. Kiedy będzie bliżej końca rozgrywek, wtedy lepiej odpowiem na to pytanie. Dziś mógłbym powiedzieć, że walczymy o złoto, ale czeka na nas jeszcze dużo grania" - podkreśla przyjmujący.
Jego obecność w Bogdance LUK przyciąga nie tylko kibiców, ale również sponsorów. Bez nich nie byłoby zresztą Leona w Lublinie. W sprowadzenie reprezentanta Polski do klubu zaangażował się zresztą prezydent miasta Krzysztof Żuk. Skubiszewski przyznaje, że z Leonem w klubie - i dobrymi wynikami - zdecydowanie łatwiej rozmawia się z potencjalnymi partnerami i sponsorami.
Część sponsorów prywatnych, czy pan prezydent, pan marszałek włączyli się w zaangażowanie do drużyny Wilfredo Leona. Samo to pokazuje, że dużo łatwiej o pieniądze od sponsorów przy takim formacie zawodnika
Pieniądze od sponsorów z pewnością pomogą też klubowi w przyszłym sezonie. A o nim działacze muszą myśleć z dużym wyprzedzeniem. Od kilku lat w PlusLidze jest już tradycją, że większość czołowych zawodników porozumiewa się z nowymi pracodawcami z dużym wyprzedzeniem. A Bogdanka LUK szukała nie tylko siatkarzy, ale i trenera - według medialnych doniesień Massimo Botti, jej obecny szkoleniowiec, w przyszłym sezonie ma się przenieść do Asseco Resovii.
"Praktycznie cała drużyna na następne rozgrywki jest skompletowana" - kwituje Skubiszewski.
Damian Gołąb, Interia Sport
Zobacz również:












