Reklama

Reklama

Castellani: Zespół jest dobrze przygotowany do walki

Trener siatkarzy Zaksy Kędzierzyn-Koźle Daniel Castellani z optymizmem oczekuje rozpoczynającej się w sobotę rywalizacji w Final Four Ligi Mistrzów w Omsku. Na konferencji prasowej Argentyńczyk podkreślił, że jego drużyna jest dobrze przygotowana do walki.

Castellani zaznaczył, że dobrym ruchem był przyjazd na miejsce rozgrywania turnieju finałowego kilka dni wcześniej. Dzięki temu jego podopieczni zdążyli się przyzwyczaić do dużej różnicy czasu (sześć godzin - red.) pomiędzy Omskiem a Kędzierzynem.

Reklama

Biorący również udział w piątkowym spotkaniu z dziennikarzami kapitan Zaksy Paweł Zagumny zwrócił z kolei uwagę na duże znaczenie rozpoczynających się w sobotę zmagań, które mogą być życiową szansą na odniesienie sukcesu w europejskich pucharach.

Trener półfinałowych rywali polskiego zespołu Bre Banca Lannutti Cuneo Roberto Piazza komplementował uczestników rywalizacji i zapewnił, że widzowie w każdym spotkaniu obejrzą siatkówkę na najwyższym poziomie.

- Wystarczy spojrzeć na zawodników i szkoleniowców, którzy są na tej konferencji, aby poczuć wartość i jakość tych zmagań. To będą zawody światowej klasy od pierwszego do ostatniego meczu - ocenił.

Kapitan włoskiego zespołu Wout Wijsmans nie ukrywał radości z pierwszego w historii drużyny awansu do czołowej czwórki LM. Przyznał jednak, że teraz wraz z kolegami ma apetyt na wygraną.

- Zawsze gdy osiągniesz to, do czego dążyłeś, to chcesz czegoś więcej i starasz się dodać od siebie coś jeszcze w tym ostatnim akcie Ligi Mistrzów - zaznaczył.

Uwaga rosyjskich dziennikarzy w znacznym stopniu była skupiona na drugiej parze półfinałowej, w której dojdzie do rosyjskich derbów - pełniący rolę gospodarza Lokomotiw Nowosybirsk zmierzy się z Zenitem Kazań.

Zespoły te spotkały się w ostatnich trzech miesiącach na arenie krajowej trzykrotnie i za każdym razem górą byli siatkarze z Kazania, których trenerem jest Władimir Alekno.

- To teraz nie ma żadnego znaczenia. Wszystkie drużyny zaczynają od zera - podkreślił opiekun zwycięzców poprzedniej edycji LM. W finale, rozegranym w Łodzi, pokonali wówczas PGE Skrę Bełchatów.

- Mam nadzieję, że pokażemy się z najlepszej strony, a nasi fani będą nas mocno dopingować, mimo tego, że aby dotrzeć do Omska muszą spędzić w pociągu osiem godzin - powiedział z kolei rozgrywający Lokomotiwu Aleksander Butko.

Mecz Zaksy z Cuneo rozpocznie się w sobotę o godz. 13.30 czasu polskiego. Lokomotiw z Zenitem rozpoczną walkę trzy godziny wcześniej. Pojedynek o trzecią lokatę zaplanowano na 11.30, a finał na 14.30 w niedzielę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje