Był gwiazdą kadry, tak mówi o Rosjanach. Zaskakująca deklaracja. "Czy oni rozpętali tę wojnę?"
Fabian Drzyzga to zasłużony kadrowicz siatkarskiej reprezentacji Polski. Obecnie 36-latkowi kończy się kontrakt z Fenerbahce, niewykluczone, że niebawem wróci do ojczyzny. W przeszłości Drzyzga ujawniał, że otrzymał "ofertę życia" od rosyjskich klubów. Teraz siatkarz znów odniósł się do tego tematu, zahaczając o trudne kwestie sportowo-polityczne.

Na przestrzeni całej klubowej kariery Fabian Drzyzga reprezentował barwy wielu różnych zespołów. W latach 2013-2017 był w kadrze Asseco Resovii Rzeszów, skąd przeniósł się do greckiego Olympiakosu Pireus. Od 2018 do 2020 roku był natomiast zawodnikiem rosyjskiego Lokomotiwu Nowosybirsk.
Polski siatkarz bardzo dobrze wspomina swój pobyt w kraju Putina. - Jeżeli chodzi o samą Rosję, to mimo, że wiem, że teraz nie jest to zbyt poprawne polityczne, lub nie jest miłe dla kogoś tego słuchać, to ja Rosję dobrze wspominam pod każdym względem. Oddzielam sport od polityki - tłumaczył.
Fabian Drzyzga wprost o rosyjskich sportowcach i potencjalny transferze
Obecnie 36-latek do końca maja posiada ważny kontrakt z tureckim Fenerbahce, które w tym sezonie uplasowało się dopiero na 5. miejscu. - Piąte miejsce to minimum z minimum, gwarantujące drużynie europejskie puchary. Prawdziwym "minimum" była czwórka. Nie osiągnęliśmy jednak nawet tego. Nasze sportowe ambicje były wysokie, podobnie jak finansowanie klubu. Top 4 to był więc nasz obowiązek, którego nie zrealizowaliśmy - powiedział ostatnio w rozmowie z TVP Sport.
W cytowanym wywiadzie kolejny raz w przypadku Drzyzgi pojawił się wątek rosyjski. W przeszłości niejednokrotnie sugerował, że nie wykluczyłby powrotu do tamtejszej ligi ze względu na zarobki i poziom sportowy. Jeszcze wcześniej, w 2022 roku, nie chciał grać na mistrzostwach świata w kraju, który zaatakował Ukrainę.
- Czymś innym jest branie udziału w imprezie organizowanej przez taki kraj i promowanie go w ten sposób, a czymś innym pojechanie do niego, zarobienie pieniędzy i wrócenie. Nie wygłaszałbym wtedy pieśni pochwalnych o tym, że to wspaniałe państwo, bo bym tak nie uważał - tłumaczy teraz, dodając kolejny raz, że oddziela politykę od sportu.
- Można też zapytać, czemu Amerykanie grają w naszej lidze? Koncentrujemy się na tej sprawie przez to, że to nasz sąsiad i wojna - która mam nadzieję zaraz się skończy - dzieje się obok nas. Na świecie ma miejsce jednak wiele rzeczy i Amerykanie nie są banowani przez to, jak ich kraj jest zarządzany - uzupełnił.
Oprócz tego Fabian Drzyzga współczuje rosyjskim siatkarzom, że ci ze względu na trwający konflikt nie mogą realizować się sportowo.
- Ja patrzę tylko na aspekt sportowy. W Rosji można zarobić pieniądze i grać z dobrymi zawodnikami, którym odebrano marzenia. Oni nie mogą uczestniczyć choćby w igrzyskach. Czemu są winni? Czy oni rozpętali tę wojnę? Gdyby Polska była agresorem i byśmy stracili przez to igrzyska, byłbym bardzo wkurzony na swój kraj - uzupełnił, twierdząc że "sport to sport, a polityka to polityka". - Jeśli wszystko zaczęlibyśmy analizować politycznie, to wiele innych krajów i zawodników też musiałoby zostać zbanowanych - twierdzi.
Zgodnie z doniesieniami medialnymi 36-latek na nowy sezon może przenieść się do Cuprum Stilon Gorzów.














![WTA Rzym: Kiedy Iga Świątek gra z Catherine McNally? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MQVECJHQDKQYP-C401.webp)