Reklama

Reklama

Bartosz Gawryszewski: Odnieśliśmy zwycięstwo małym nakładem sił

Tylko w trzecim secie wygranego 3:0 (25:19, 25:17, 25:23) meczu grupy F Ligi Mistrzów siatkarze Lotosu Trefl natrafili na większy opór ACH Volley Lublana. "Straciliśmy wtedy koncentrację" - przyznał kapitan gdańskiego zespołu Bartosz Gawryszewski.

Po dwóch gładko wygranych przez siatkarzy Lotosu Trefl setach, w kolejnej partii gospodarze przegrywali już 12:19.

Reklama

"Na początku wyraźnie straciliśmy koncentrację, co odbiło się nam czkawką w dalszej fazie seta. Zepsuliśmy sporo zagrywek, popełniliśmy też dużo prostych błędów, dzięki czemu rywale objęli dość wysokie prowadzenie. Dobre zmiany sprawiły, że odzyskaliśmy właściwy rytm, przez co udało nam się rozstrzygnąć na swoją stronę właściwie przegraną już partię" - dodał Gawryszewski.

Według środkowy gdańskiego zespołu ważne było również to, że generalnie mistrzowie Słowenii nie zmusili gospodarzy do zbyt dużego wysiłku.

"Odnieśliśmy zwycięstwo małym nakładem sił, co w tym niezwykle wyczerpującym sezonie jest szczególnie ważne. Za nami mnóstwo spotkań i praktycznie nie mamy czasu na trenowanie. Nie narzekamy jednak, bo taka jest specyfika ligi. Dobrze, że w porównaniu do minionych rozgrywek trzon naszego zespołu nie zmienił się, dzięki czemu znamy się jak łyse konie" - zaznaczył.

W ostatnim w tym roku ligowym meczu wicemistrzowie Polski zmierzą się niedzielę w Olsztynie z Indykpolem AZS. "To jest arcyważne spotkanie, bo w tabeli ekstraklasy panuje niesamowity ścisk. Najdrobniejsze potknięcie może spowodować, że zamiast samemu walczyć o medale, pozostanie nam obejrzenie w telewizji, jak zdobywają je inne zespoły" - podsumował Gawryszewski.

Dowiedz się więcej na temat: Lotos Trefl Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje