Reklama

Reklama

Bank BPS wyruszył na podbój Europy

Siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna w czwartek wczesnym popołudniem wyruszyły do Turcji, gdzie w sobotę rozegrają rewanżowe spotkanie finałowe Pucharu CEV. W pierwszym Polki pokonały Fenerbahce Stambuł 3:2.

- Dzięki zwycięstwu we własnej hali zrobiliśmy taki pierwszy kroczek w kierunku zdobycia pucharu. W Stambule mamy dwie szanse i będziemy się starać wykorzystać jedną z nich - powiedział trener wicemistrzyń Polski Bogdan Serwiński.

Polki czeka długa droga do Turcji. Najpierw autokarem dotrą do Budapesztu. Stamtąd dopiero w czwartek wieczorem wylecą do Stambułu.

Jak poinformował dyrektor techniczny Fenerbahce, Polak Dariusz Stanicki, na sobotnie spotkanie prawie wszystkie bilety zostały już sprzedane.

- Mecz będzie zapewne obserwować komplet widzów, ok. siedmiu tys., którzy na pewno będą żywiołowo zagrzewać nasze dziewczyny do walki. Sądzę, że nasi fani będą naszym ósmym zawodnikiem. Celowo nie mówię siódmym, gdyż przecież jest jeszcze libero - powiedział Stanicki, który był na meczu w Muszynie.

Reklama

Polska siatkarka grająca w Fenerbahce Berenika Okuniewska wierzy, że jej ekipie uda się w Stambule pokonać drużynę z Muszyny: - Będzie jednak bardzo ciężko. Nawet gdy wygramy trzy sety, to jeszcze nie zdobędziemy pucharu. W takim przypadku czeka nas złoty set, a to zawsze loteria.

Rewanżowe spotkanie finału Pucharu CEV Fenerbahce Stambuł - Bank BPS Fakro Muszyna odbędzie się w sobotę o godz. 18 (polskiego czasu). Dzięki zwycięstwu we własnej hali "Mineralne" mogą sobie pozwolić na porażkę z tureckim zespołem. W takim przypadku o tym, kto zdobędzie trofeum zadecyduje tzw. złoty set.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje