Reklama

Reklama

Antiga i Falasca spędzą święta z rodzinami

W czwartek rano z warszawskiego Okęcia wylecieli z Polski siatkarze PGE Skry Bełchatów: Stephane Antiga i Miguel Falasca. Obaj spędzą święta Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie - Stephane w Paryżu, Miguel na Gran Canarii.

W czwartek rano z warszawskiego Okęcia wylecieli z Polski siatkarze PGE Skry Bełchatów: Stephane Antiga i Miguel Falasca. Obaj spędzą święta Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie - Stephane w Paryżu, Miguel na Gran Canarii.

- Zawsze spędzam święta z rodziną w Paryżu. Teraz będzie tak samo. Podobnie jak w Polsce spotykamy się w tym czasie z najbliższymi. Różnica jest taka, że u nas nie ma tradycji postnej Wigilii - powiedział Antiga.

Falasca z kolei jednego roku jedzie na Boże Narodzenie do rodziny żony, a w kolejnym spędza święta u swoich bliskich.

- W tym roku jedziemy z dziećmi do rodziny żony na Gran Canarię. Na pewno nie będzie tam tradycyjnej atmosfery świątecznej znanej z pocztówek czy filmów, bo na Gran Canarii nie ma śniegu. Teraz są tam 24 stopnie ciepła, więc podczas świąt możemy nawet iść na plażę - powiedział rozgrywający PGE Skry.

Reklama

Dodał, że gdyby miał zostać na święta w Polsce, to nie byłby tym faktem zmartwiony.

- To, że jedziemy do Hiszpanii nie jest spowodowane tym, że nie pasuje nam pogoda w Polsce. Chcemy po prostu spędzić święta w rodzinnym gronie w Hiszpanii. Na pewno jednak święta w Polsce, w górach, pośród śniegu też byłyby super - wyjaśnił Falasca.

Podkreślił, że w przeciwieństwie do polskiej tradycji w Hiszpanii w czasie Bożego Narodzenia na stole nie pojawiają się specjalne potrawy.

- To święto rodzinne, które spędzamy z najbliższymi. Jedzenie nie ma tu większego znaczenia. Jemy to, co zwykle - powiedział Falasca.

Inaczej jest we Francji, gdzie tradycyjną potrawą świąteczną jest indyk.

- Nie ma u nas tradycji postnej Wigilii, więc na stole jest mięso. Oprócz tradycyjnego indyka lubimy również jeść owoce morza, np. małże. Na deser jest specjalny rodzaj czekolady w kształcie deski drewnianej - opowiada Antiga.

Jego zdaniem polskie święta mają jedną, ale za to bardzo dużą przewagę nad francuskimi.

- W Polsce jest super, bo po Wigilii można jeść jeszcze przez dwa dni. U nas jest tylko jeden dzień świąt - wyjaśnił Antiga.

W tym roku reprezentant Francji będzie mógł jednak świętować dłużej, gdyż zagraniczni gracze PGE Skry mają wrócić do Bełchatowa w niedzielę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL