Reklama

Reklama

Aleksandra Jagieło: Zanosiło się na pogrom

- Holenderki potwierdziły, że są głównym kandydatem do złota - powiedziała smutna Aleksandra Jagieło. Polskie siatkarki przegrały z "Pomarańczowymi" 1:3 w półfinale mistrzostw Europy.

- Po pierwszych dwóch setach zanosiło się na pogrom. Trudno powiedzieć, co się stało - stwierdziła przyjmująca reprezentacji Polski. W trzecim i czwartym secie Polki walczyły z podopiecznymi Avitala Selingera jak równy z równym. Jednak to Holenderki, po ostatnim gwizdku sędziego, skakały z radości. - Popełniłyśmy mnóstwo błędów własnych i to chyba zadecydowało o naszej porażce. Miałyśmy problemy, żeby przebić się przez holenderską ścianę nawet przy dobrym przyjęciu z naszej strony. Możemy być zadowolone, że wygrałyśmy trzecią partię, a w czwartej napędziłyśmy im stracha - dodała Jagieło.

Reklama

Holenderki w wielkim finale ME zmierzą się z Włoszkami. "Biało-czerwone" stoczą bój z Niemkami, którego stawką będzie brązowy medal. - Finał byłby dla nas ogromnym sukcesem. Holenderki zagrały jednak wyśmienicie i w pełni zasłużyły na to, żeby grać o złoto. Liczę na to, że staniemy na najniższym stopniu podium, bo czwarte miejsce jest najgorsze - podkreśliła Jagieło.

Polskie siatkarki potwierdziły, że należą do europejskiej czołówki. Po raz czwarty z rzędu znalazły się w najlepszej czwórce ME. W 2003 i 2005 roku "Biało-czerwone" były mistrzyniami Europy, a dwa lata temu zajęły 4. miejsce. Na którym miejscu zakończą czempionat Starego Kontynentu w 2009 roku? O tym przekonamy się w niedzielę.

Robert Kopeć, Łódź

Czytaj także:

Tutaj znajdziesz relację z meczu Polska - Holandia 1:3

Piotr Makowski: Spotkanie z czołgiem

Anna Barańska: Nie dałyśmy rady

Trener Holenderek: Zagraliśmy fenomenalnie

Dowiedz się więcej na temat: holenderki | siatkarki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje