A jednak to nie były plotki ws. Smarzek. Sama potwierdza z partnerem u boku
Od jakiegoś czasu spekulowało się, że Malwina Smarzek szykuje się do opuszczenia Turcji i do następnej przeprowadzki. Teraz oficjalnie wszystko się potwierdza. O 4 nad ranem nowy klub reprezentantki Polski ogłosił transfer. Wcześniej sama zainteresowana, z ukochanym u boku, wysłała jasny sygnał swoim kibicom, zapowiadając ważne wieści.

To, o czym mówiono od kilku tygodni, stało się faktem. Malwina Smarzek żegna się nie tylko z ekipą Kuzeyboru SK, ale w ogóle z turecką ligą siatkówki. Przenosi się jakieś 8600 kilometrów dalej, do Indonezji. Wszystko oficjalnie potwierdziło się w piątek, o 4 nad ranem czasu polskiego, kiedy to jej nowy klub opublikował komunikat o pozyskaniu Polki do składu drużyny Jakarta Popsivo Polwan. "Witamy w klubie" - przekazano, udostępniając specjalnie przygotowane na tę okazję wideo. Uwieczniono na nim Smarzek w akcji.
Wcześniej sama zainteresowana zasygnalizowała, że będzie miała dla fanów ciekawe wieści. Na godziny przez oficjalnym komunikatem opublikowała materiały z ukochanym u swego boku.
A jednak, Malwina Smarzek w nowym klubie. Sama wysłała sygnał
"Wygląda, jakbyśmy po prostu jedli i udawali turystów, ale więcej dowiecie się wkrótce" - obwieściła Malwina Smarzek, udostępniając nagrania i zdjęcia z Singapuru. Na części z nich widać ją samą w towarzystwie Kuby Dąbrowskiego, stand-upera, z którym od jakiegoś czasu jest w związku.
Czas pokazał, że była to właśnie zapowiedź transferu i przenosin do Indonezji. Sama zawodniczka nieraz udowadniała, że zmian i przeprowadzek się nie boi. Jakarta Popsivo Polwan będzie 11. klubem w jej seniorskiej karierze. Przez większość czasu grała w klubach zagranicznych - we Włoszech, w Rosji, w Brazylii i ostatnio, przez jeden sezon, w Turcji.
Kuzeyboru SK z Malwiną Smarzek w składzie zajął 9. miejsce w tureckiej lidze. Polka była wyróżniającą się zawodniczką. Sklasyfikowano ją na 11. miejscu najlepiej punktujących. To najwyższa lokata ze wszystkich siatkarek z jej drużyny. Zdobyła 387 punktów (średnio 4,16 na set). Była również 11. najlepszą atakującą ligi (351 pkt).
Mówi się, że miejsce Smarzek w Kuzeyboru zajmie inna nasza rodaczka. Julia Szczurowska, bo o nią chodzi, nie zyskuje uznania w oczach Stefana Lavariniego i jest pomijana przy rozsyłaniu powołań do reprezentacji Polski, lecz w Turcji radzi sobie świetnie. W połowie marca oficjalnie pożegnała się z Besiktasem, w którego barwach występowała do niedawna.
Szczurowska zakończyła sezon jako 3. najlepiej punktująca w rozgrywkach tureckiej Vodafone Sultanlar Ligi. Zdobyła 495 pkt (średnio 5,21 na set). Była też 3. najlepiej atakującą (435 pkt) oraz 6. najlepiej serwującą (31 pkt).













