Tajlandia nie należy do ścisłej siatkarskiej czołówki w wydaniu męskim oraz kobiecym. Panie jednak stopniowo dają o sobie znać całemu światu. Od ośmiu lat zawodniczki z tego azjatyckiego kraju rywalizują w Lidze Narodów. Ponadto kilkakrotnie grały na przykład z "Biało-Czerwonymi". Po raz ostatni w 2025 roku. Podopieczne Stefano Lavariniego nie dały wtedy oponentkom większych szans, bo triumfowały bez straty seta.
Choć była to inauguracja, porażka mogła być brzemienna w skutkach. Tajki broniły się przed spadkiem z prestiżowej imprezy. I ostatecznie odetchnęły z ulgą, bo minimalnie gorsze w końcowej klasyfikacji okazały się Koreanki. Wtedy zapewne nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się tego, że kilkanaście miesięcy później główne bohaterki tego artykułu odniosą jeden z większych sukcesów w swojej historii. Mowa o awansie na igrzyska olimpijskie.
Jeszcze nigdy Tajlandia nie rywalizowała w siatkówce na najważniejszej imprezie czterolecia. Wreszcie ten stan rzeczy zmieni się za mniej niż dwa lata w Los Angeles. Podopieczne Kiattiponga Radchatagriengkaia obroniły dziś tytuł najlepszej drużyny na kontynencie i w nagrodę otrzymały prawo startu w Los Angeles. Złote medalistki poznaliśmy dopiero po trzysetowej batalii. Pierwsza partia padła łupem późniejszych triumfatorek, ale za to drugą i trzecią zgarnęły Chinki.
Zofia Zborowska-Wrona zapytana o pracę z mężem. "Każdy by chciał", otwiera się w nowym oknie
Tajlandia pierwszy raz w historii zagra na igrzyskach. Decydował tie-break
W decydującej fazie potyczki Tajki znów osiągnęły poziom nieosiągalny dla rywalek, dzięki czemu aż rozpłakały się z radości. Jak wspominaliśmy wyżej, triumf na kontynencie smakował im podwójnie z racji biletów do Los Angeles. Nie do zatrzymania była zwłaszcza Janthawisut Sasipapron. Przyjmująca zdobyła aż 28 punktów. Dzielnie wspierały ją Nuekjang Thatdao (18) oraz Moksri Chatchu-on (17). Kto wie czy niebawem tych nazwisk nie będzie musiał przestudiować polski sztab szkoleniowy.
Mamy oczywiście na myśli igrzyska olimpijskie. O ile Tajki mogą rozpocząć huczną celebrację, o tyle "Biało-Czerwone" wciąż muszą się jeszcze trochę wysilić. Tekstowe relacje na żywo z ich spotkań podczas mistrzostw Europy w Interia Sport, otwiera się w nowym oknie.







![PL: Liverpool - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDXT57D82N4NW-C401.webp)


![Ekstraklasa: Legia - Wisła Kraków. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDX82AF7TJ8J0-C401.webp)
