W Niemczech znów głośno o Winiarskim, tuż po MŚ. Zwiastują koniec
W środę siatkarska reprezentacja Niemiec poległa 1:3 ze Słowenią w ostatni meczu fazy grupowej mistrzostw świata. W ten sposób drużyna prowadzona przez Michała Winiarskiego pożegnała się turniejem. W Niemczech jest szczególnie głośno o słowach Polaka, który wskazał, że był to najlepszy mecz drużyny. Co więcej, tamtejsze media sugerują zastanowienie się nad dalszą współpracą.

Zdecydowanie nie tak swój udział w siatkarskich mistrzostwach świata wyobrażała sobie reprezentacja Niemiec. Co prawda, drużyna prowadzona przez Michała Winiarskiego trafiła do grupy śmierci, gdzie z turniejem na pewno pierwszym etapie pożegnałby się ktoś z grona Niemcy, Słowenia, Bułgaria.
Niemcy "na dzień dobry" polegli 0:3 Bułgarom. Następnie pewnie pokonali Chile, dzięki czemu zachowali nadzieję na awans do fazy pucharowej. Aby tego dokonać musieli pokonać Słowenię. Finalnie po kapitalnym widowisku Niemcy ulegli rywalom 1:3 i pożegnali się z mistrzostwami.
Co ciekawe, mimo porażki polski szkoleniowiec wskazał, że było to zdecydowanie najlepszy mecz jego drużyny w całym turnieju. Dodał również, że nie może nic zarzucić swoim zawodnikom.
- Rozegraliśmy dziś nasz najlepszy mecz na mistrzostwach świata. Nie mogę swoim zawodnikom niczego zarzucić. Mieliśmy swoje szanse, podobnie jak w meczu z Bułgarią, ale te dwa sety zrobiły różnicę - powiedział Winiarski.
Niemieckie media głośno o Winiarskim. Wymowne słowa
O jego słowach jest niezwykle głośno w tamtejszych mediach. Zastanawiają się, co będzie dalej z kadrą narodową. W końcu zakończenie zmagań na fazie grupowej to duża porażka.
- Zaskakujące wczesne odpadnięcie. Co będzie dalej z tym zespołem? - pisze n-tv.de.
Bardzo wymowne słowa napisał Kilian Gaffrey, dziennikarz "Bild". Jego zdaniem działacze niemieckiego związku muszą traktować taki wynik, jako krok wstecz. W końcu Niemcy na zeszłorocznych igrzyskach olimpijskich zaprezentowali się znakomicie osiągając ćwierćfinał zmagań.
Niemiecki związek musi traktować przedwczesne odpadnięcie z MŚ jako krok wstecz po znakomitym występie na igrzyskach olimpijskich
Słowa te można odbierać, jako delikatne zasugerowanie co będzie dalej z posadą polskiego szkoleniowca.














