Triumf na MŚ, później siatkarz zaczął mówić o Polakach. Zdradził co usłyszał na ich temat
Reprezentacja Iranu najpierw w dramatycznych okolicznościach awansowała do fazy pucharowej siatkarskich mistrzostw świata, w 1/8 finału z kolei stoczyła zacięty bój z Serbią. Persowie zameldowali się w ćwierćfinale, a po ostatnim zwycięstwie głos zabrał przyjmujący Amirhossein Esfandiar. Siatkarz w rozmowie z plusliga.pl odniósł się nie tylko do przebiegu czempionatu, ale też czekającego go debiutu w PlusLidze oraz zdradził, co myśli na temat Polaków śledzących siatkówkę.

Mało brakowało, a reprezentacja Iranu podzieliłaby los Francuzów, Japończyków oraz Brazylijczyków i już na etapie fazy grupowej pożegnałaby się z siatkarskimi mistrzostwami świata. Persowie bowiem w pierwszym meczu dość nieoczekiwanie ulegli Egiptowi, później wprawdzie wygrali z Tunezją, ale w starciu z Filipinami musieli stoczyć bój o awans. Gdyby nie challenge wygrany przy stanie 20:18 dla rywali w tie-breaku, podopiecznych Roberto Piazzy nie oglądalibyśmy już w turnieju.
Siatkarze z Iranu wielu emocji swoim kibicom dostarczyli także w 1/8 finału, gdy ponownie stoczyli pięciosetowy bój, tym razem z Serbią. Rywale już prowadzili 2:1 w setach, ale Persom udało się najpierw doprowadzić do tie-breaka, a w nim już pewnie zaakcentować swoją przewagę. Irański przyjmujący Amirhossein Esfandiar w rozmowie z plusliga.pl wyraził nadzieję, że razem z kolegami ma już za sobą słabsze momenty.
"Ten turniej jest dla nas trudny, ponieważ od początku zaczęliśmy naprawdę źle. Najpierw przegraliśmy z Egiptem, potem w drugim meczu wygraliśmy z Tunezją, a ostatni pojedynek w grupie z Filipinami był dla nas niezwykle trudny i ciężki. Myślę jednak, że najgorsze momenty na tych mistrzostwach świata mamy już za sobą i teraz możemy pokazać naszą jakość oraz nasze umiejętności, ponieważ krok po kroku możemy grać coraz lepiej" - stwierdził.
MŚ siatkarzy. Amirhossein Esfandiar czeka na debiut w PlusLidze
Esfandiar wrócił też pamięcią do szalonego meczu z Filipińczykami. I zdradził, że to on podpowiedział szkoleniowcowi, by sprawdzić ostatnią akcję, po której zresztą ich rywale byli już przekonani, że mają awans w kieszeni.
Przegraliśmy już właściwie mecz i wszystko się dla nas skończyło, ale w ostatniej chwili zauważyliśmy coś dziwnego jeśli chodzi o ruch siatki. Powiedziałem więc szybko trenerowi, żebyśmy wzięli challenge i sprawdzili dotknięcie siatki. Po chwili okazało się, że rywale popełnili błąd dotknięcia siatki, cofnięto im punkt i to my ostatecznie rozstrzygnęliśmy mecz na swoją korzyść
26-letni przyjmujący w sezonie 2025/2026 będzie występował w InPost ChKS Chełm, czyli beniaminku PlusLigi. Irański siatkarz zresztą po raz pierwszy w karierze zagra w polskim klubie, a z jego słów wynika, że już nie może doczekać się debiutu.
"To będzie dla mnie nowe doświadczenie. Już nie mogę się doczekać przyjazdu do Polski" - zadeklarował.
Esfandiar wprawdzie nie grał jeszcze w PlusLidze, ale okazało się, że postanowił nieco "wybadać teren". Rozmawiał z Aminem Esmaeilnezhadem, który poprzedni sezon spędził w PGE GiEK Skrze Bełchatów. Na podstawie tych rozmów wyrobił sobie zdanie na temat Polaków i w rozmowie z plusliga.pl postanowił zdradzić, co o nich myśli. "Wiem, że polscy fani szaleją na punkcie siatkówki" - powiedział. "Po turnieju na Filipinach chcę jak najszybciej pojechać do Polski. Nie mogę się już doczekać spotkania z kibicami i rozpoczęcia sezonu" - dodał.














