Ten medal bardzo zmienił Bartosza Kurka. Nie mógł sobie poradzić, to było za dużo
Kariera Bartosza Kurka jest pełna sukcesów, wzlotów i upadków, a także mniejszych i większych zawirowań. Dziś to prawdziwa legenda reprezentacji Polski, który ma masę medali w swojej gablocie. Jeden z nich mocno go jednak zmienił. Niewiele osób może zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo Kurek nie mógł sobie poradzić z wielkim sukcesem.

Nazwisko Bartosz Kurka może nasuwać się jako pierwsze, kiedy myślimy o siatkarskiej reprezentacji Polski. Kapitan biało-czerwonych zadebiutował w kadrze w czerwcu 2007 roku, więc jego reprezentacyjna kariera osiągnęła już pełnoletność. Na swój pierwszy wielki sukces nie musiał jednak długo czekać.
Już w 2009 roku pierwszy krążek zawisnął na szyi Kurka i od razu było to mistrzostwo Europy. Okazuje się jednak, że spełnienie marzeń było również wielkim ciężarem, z którym młody wtedy siatkarz nie za bardzo wiedział, jak sobie poradzić.
To spotkało Wilfredo Leona po MŚ. Zaczął wzywać Boga. Nie mogli zostać bierni
Wielki sukces zmienił Bartosza Kurka. To było dla mnie niego zbyt wiele, ujawnił
O tym, co działo się po zdobyciu pierwszego mistrzostwa Europy, Kurek miał okazję opowiedzieć w obszernym wywiadzie, który ukazał się w 2016 roku w magazynie "Logo". Nie ukrywał, że w tak młodym wieku miał problem z sukcesem, jaki udało się osiągnąć kadrze.
- Był moment, w którym nie dojrzałem do miejsca, w którym się znalazłem. W 2009 roku, gdy wygraliśmy mistrzostwa Europy, zagrałem fajny turniej, popularność dyscypliny i moja podskoczyły. Ale ja miałem 21 lat i nie wiedziałem, jak sobie poradzić z tym sukcesem - wyznał.
Okazuje się, że ogromna sława, jaka przy okazji złotego medalu spadła na Bartosza Kurka, paradoksalnie przyczyniła się do jego gorszej dyspozycji na boisku, której nie potrafił poprawić.
Nie mam na myśli imprez, używek, czy kasyna. Mam na myśli obowiązek, który sobie narzuciłem, że muszę być o klasę lepszy od wszystkich wokół. I przez to słabo grałem. Po takim sukcesie wydawało mi się, że to wszystko zmieni, że mogę być najlepszy, a to nieprawda. Ale generalnie problemy miałem tylko na boisku, w życiu prywatnym ich nie było
Po latach, jak pokazała historia, Bartoszowi Kurkowi udało się pokonać wszystkie demony i stać się filarem nie tylko reprezentacji Polski, ale również klubów, w których grał.
Dzięki temu dołożył do swojej kolekcji m.in. złoto i srebro mistrzostw świata, złoto Ligi Narodów, a także kolejne mistrzostwo Europy i oczywiście srebro igrzysk olimpijskich.













