Polski siatkarz rozwścieczył kibiców. Grbić od razu zareagował
- Teraz mamy nawet ciepłą wodę w szatni i można się umyć po meczu, co wcale nie jest takie oczywiste - opowiadał jeszcze w trakcie mistrzostw świata Norbert Huber, mając na myśli warunki, w jakim polskim siatkarzom przyszło funkcjonować na Filipinach. Czy z perspektywy czasu 27-latek żałuje swoich słów? Nic bardziej mylnego. Teraz ujawnił, jak na tę wypowiedź zareagował Nikola Grbić.

Reprezentacja Polski wywalczyła na mistrzostwach świata brązowy medal. W meczu o trzecie miejsce "Biało-Czerwoni" pokonali 3:1 Czechów, w półfinale lepsi okazali się Włosi (0:3). Początkowo nasza kadra mecze rozgrywała na obiekcie Smart Araneta Coliseum w Quezon City. Następnie przeniosła się na SM Mall of Asia Arena w Pasay City.
Warunki w obu tych miejscach w rozmowie z mediami dosadnie podsumował Norbert Huber. Polski środkowy nie krył swojego oburzenia dotyczącego organizacji turnieju na Filipinach. - Mam nadzieję, że następne poważne turnieje będą w innych częściach świata - mówił.
Polski siatkarz wywołał burzę. Teraz odpowiada. "Nie żałuję tych słów"
- Jest dużo lepiej. Jest trochę cieplej, jest ładniejsza (hala - red). Teraz mamy nawet ciepłą wodę w szatni i można się umyć po meczu, co wcale nie jest takie oczywiste. W poprzednim obiekcie tego nie było, także w halach treningowych. Jest też trochę czyściej, są lepsze warunki sanitarne. Nie ma obawy, że coś wyjdzie spod szafki - dodawał.
Teraz w rozmowie z portalem "WP SportoweFakty" zaznaczył, że wciąż podtrzymuje opinię, którą wygłosił nt. organizacji imprezy. - Nie żałuję tych słów i nie uważam, że powinienem za te słowa kogokolwiek przepraszać. Nie zamierzam też wycofywać się ze swojego stanowiska. Zetknąłem się z dużą krytyką, bo oficjalnie wszyscy inni chwalili organizację mistrzostw na Filipinach. Być może gdybyśmy wyłączyli kamery i dyktafony, to usłyszelibyśmy więcej podobnych głosów - słyszymy.
Z relacji polskiego siatkarza wynika, że jego słowa mocno zdenerwowały lokalnych kibiców. Znaleźli się tacy, którzy "życzyli mu kontuzji za to, że śmiał skrytykować kiepską organizację mistrzostw świata". Przy okazji Huber ujawnił, jak na krytykę jego autorstwa zareagował Nikola Grbić.
- Nie rozmawialiśmy o tym z trenerem. Dopiero podczas konferencji prasowej po MŚ faktycznie powiedział, by inni nie brali ze mnie przykładu - powiedział, choć nie jest pewien, czy reakcję selekcjonera reprezentacji Polski odczytywać dosłownie. - Nie wiem jednak, co dokładnie miał na myśli. Być może to był jakiś serbski żart - podsumował.















