Polscy siatkarze poza czołówką. Tuż po mistrzostwach takie wieści. Już nic się nie zmieni
Z brązowym medalem siatkarze reprezentacji Polski zakończyli mistrzostwa świata na Filipinach. Miejsce na podium wywalczyli wygrywając decydujące starcie z kadrą Czech 3:1. W ten sposób zakończyli swój sezon reprezentacyjny. Co ciekawe, żaden z kadrowiczów Nikoli Grbicia nie znalazł się w czołówce rankingów indywidualnych turnieju. Wrażenie robi za to wynik najlepiej punktującego gracza.

W niedzielę, 28 września oficjalnie zakończył się turniej mistrzostw świata i sezon reprezentacyjny siatkarzy. Zmagania na Filipinach wygrała kadra Włoch, która obroniła tytuł mistrzowski sprzed trzech lat. Srebro przypadło dla rewelacji rywalizacji, Bułgarii. Brąz natomiast wywalczyli polscy siatkarze. Zawodnicy Nikoli Grbcia w meczu o trzecie miejsce pokonali Czechów 3:1 i po raz czwarty z rzędu stanęli na podium tej imprezy.
Tuż po ostatnim meczu turnieju w mediach pojawiały się różnego rodzaju podsumowania. Organizatorzy zaprezentowali drużynę marzeń, w której znalazł się jeden z Polaków, Jakub Kochanowski. Do tego na oficjalnej stronie mistrzostw uzupełniono statystyki indywidualne wszystkich zawodników.
Co ciekawe, w czołówce zestawień nie ma żadnego z naszych siatkarzy. Najlepiej punktującym graczem został bułgarski gwiazdor, Aleksandar Nikolov. Przyjmujący zdobył aż 173 punkty i wyprzedził drugich ex aequo Ferre Reggersa i Patrika Indrę o 67 "oczek". Najlepszym z "Biało-Czerwonych" był Wilfredo Leon, który uplasował się na 5. miejscu z 93 punktami.
Najlepiej blokującym ponownie został kadrowicz Gianlorenzo Blenginiego, Aleks Grozdanov. Środkowy zaliczył aż 18 punktowych bloków. Drugi był Włoch, Roberto Russo z 16 "oczkami", a trzeci Słoweniec,Jan Kozamernik (15 bloków). Na 6. lokacie z 12 blokami znaleźli się wspomnieni już Wilfredo Leon i Jakub Kochanowski.
Polacy poza podium, rywale byli w tym aspekcie lepsi
Nieco gorzej wygląda sytuacja w najlepiej zagrywających. Tu z ośmioma asami na 7. miejscu znaleźć można dwóch naszych przyjmujących, Wilfredo Leona i Kamila Semeniuka. Na podium zameldowali się natomiast zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych, Włoch i Turcji. Pierwszą lokatę zajął Gabriel Garcia (17 asów), drugą Yuri Romano (15 asów), a trzecią Efe Mandiraci (13 asów).
Najlepiej prezentuje się sytuacja broniących. Z 43 obronami najlepszy okazał się Belg, Gorik Lantsoght. Drugie miejsce przypadło dwóm graczom. Z jedną obroną mniej lokata ta przypadła dla Berkaya Bayraktara (Turcja) i Milana Monika (Czechy). Tuż za podium, na 4. lokacie z 33 obronami zameldował się Jakub Popiwczak, libero "Biało-Czerwonych".
Teraz kadrowicze Nikoli Grbicia rozjadą się do swoich klubów, bowiem za niespełna miesiąc rozpoczną się zmagania m.in. w polskiej PlusLidze.













