"Nie chcę kłamać". Zachwycił Grbicia, a teraz mówi, jak wygląda kadra od środka
- Jest coś takiego, że gdyby człowiekowi mówić ciągle miłe rzeczy, prawić komplementy i w młodym wieku postawić go bardzo wysoko, to zawsze jest tak, że tym ze słabszą głową łatwiej jest odlecieć. Nie mówię, że mnie by to groziło, bo uważam, że jestem dość twardą osobą pod względem psychicznym i potrafię się zachować, ale uważam, że chłopaki mają rację - mówi w rozmowie z Interią Jakub Nowak, 20-letnie objawienie polskiej siatkówki. Wypatrzony przez Nikolę Grbicia w 1. lidze wystąpi na mistrzostwach świata na Filipinach.

Artur Gac, Interia: Jak 20-letni debiutant czuje się w tej całej otoczce, towarzyszącej mistrzostwom świata?
Jakub Nowak: - Dobrze, bardzo dobrze. W ogóle nie mam na co narzekać. Dla mnie to jest taki rok, za który oddałbym wszystko, więc staram się dawać z siebie sto procent.
Wiek sprawia, że masz dodatkowe obowiązki?
- Muszę zająć się na przykład wodą, ale nie ma w tym żadnego problemu. Czy to w klubie, czy w reprezentacji, łapię za zgrzewki wody i nic się nie dzieje. Młodsi zawsze mają więcej obowiązków, taka jest hierarchia i trzeba znać swoje miejsce.
Artur Szalpuk także miał 20 lat, gdy wchodził do reprezentacji. Szukasz cennych podpowiedzi z doświadczeń utytułowanych kolegów na niektóre pytania?
- Może nie tak typowo, powiedzmy w rozmowie jeden na jeden, ale staram się pytać chłopaków i zwracam uwagę na to, kiedy coś mi podpowiedzą. Najbardziej oczywiście pytam chłopaków grających na mojej pozycji, powiedzmy Kuby Kochanowskiego, który jest zawodnikiem znającym bardzo dużo szczebli siatkówki. Słucham także Norbiego (Norbert Huber - przyp.), czy każdego z zawodników bardziej doświadczonych, bo oni już wiele przeszli i wiedzą z czym to wszystko się je.
I jak słyszysz słowa z ust kogoś takiego, jak Jakub Kochanowski, by nie zagłaskać m.in. ciebie, co mogłoby wyrządzić krzywdę, co sobie myślisz? Rozumiesz to, czy z racji wieku inaczej to czujesz?
- Uważam, że jest w tym ziarenko prawdy. Gdybym był na ich miejscu i daj Boże, żeby tak się stało, to myślę, że zrobiłbym tak samo. Jest coś takiego, że gdyby człowiekowi mówić ciągle miłe rzeczy, prawić komplementy i w młodym wieku postawić go bardzo wysoko, to zawsze jest tak, że tym ze słabszą głową łatwiej jest odlecieć. Nie mówię, że mnie by to groziło, bo uważam, że jestem dość twardą osobą pod względem psychicznym i potrafię się zachować, ale uważam, że chłopaki mają rację. I pomimo tego, że czasem pochwalą i sprawią komplement, to potrafią też, że tak powiem, dać prztyczka w nos. Pewnie czasem robią to po prostu prześmiewczo, bo tak jak mówisz, może nie chcą nas zagłaskać.
- Nie chcę kłamać i mówić, że jestem człowiekiem, który nie czuje presji, w ogóle żadnego stresu wchodząc na boisko, ani w sytuacjach życiowych. Jestem osobą, która ma normalne funkcje życiowe i niczym nie różnię się od innych, ale staram się po prostu właściwie ułożyć swoje myślenie. Czyli jeśli mówimy o siatkówce, to jest to po prostu coś, co robię codziennie. Mam przywilej odbijać piłkę na coraz wyższym poziomie, a ta aktywność jest czymś, co kocham.
Kto najbardziej nauczył cię mądrości życiowej? Jak na dwudziestolatka masz naprawdę rozsądne podejście.
- Przede wszystkim dziękuję. A kto? Myślę, że mama. Wychowywałem się z mamą i to jest jedyna osoba, która była moim pełnoprawnym rodzicem i jest ze mną od zawsze. Na pewno miałem wokół bardzo dużo członków rodziny i starałem się zadawać z dobrymi osobami, które mają podobny pogląd na świat jak ja. Uczyłem się od nich jak najwięcej, bo chciałem wiedzieć jak działa świat i tworzyć swoją osobowość, opierając ją na dobrych wzorcach, a przy tym być silnym psychicznie.
Podkreślasz, że mnóstwo zawdzięczasz właśnie mamie.
- To prawda. Mojej mamie, siostrze, dziewczynie i mojemu ojczymowi. Wszystkim bliskim, którzy stali i stoją na mojej drodze. Oddziaływali na moje wybory i życiową drogę. Przekazali mi niesamowitą energię, za co jestem im bardzo wdzięczny.
Sprawiasz wrażenie młodziana, który ma "wycięty" układ nerwowy, doskonale odnajdując się w naszpikowanej gwiazdami kadrze Nikoli Grbicia. Tak w istocie jest, czy to tylko skorupka, którą starasz się obudować, a w głębi duszy czujesz zupełnie inaczej?
- Nie chcę kłamać i mówić, że jestem człowiekiem, który nie czuje presji, w ogóle żadnego stresu wchodząc na boisko, ani w sytuacjach życiowych. Jestem osobą, która ma normalne funkcje życiowe i niczym nie różnię się od innych, ale staram się po prostu właściwie ułożyć swoje myślenie. Czyli jeśli mówimy o siatkówce, to jest to po prostu coś, co robię codziennie. Mam przywilej odbijać piłkę na coraz wyższym poziomie, a ta aktywność jest czymś, co kocham.
Rozmawiał Artur Gac





![La Liga: FC Barcelona - Real Betis. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSCP5NGB8APQL-C401.webp)

![Ekstraklasa: Lechia - Legia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSGAG34DHB5RF-C401.webp)


![GKS Katowice - Jagiellonia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSCHEMIML4RLM-C401.webp)
![Projekt Warszawa - Ziraat Bankasi. O której i gdzie oglądać mecz o trzecie miejsce Ligi Mistrzów? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSOFARJFJECKS-C401.webp)