Mistrz świata grzmi po meczu z Turcją, mocne słowa. Powiedział to wprost
Kolejny raz siatkarze reprezentacji Polski nie zawiedli i pokonując 3:0 Turcję w ćwierćfinale mistrzostw świata. W ten sposób czwarty raz z rzędu awansowali do najlepszej czwórki tego turnieju. Co ciekawe, tuż po zakończeniu spotkania, w rozmowie z Weszło kilka słów odnośnie poziomu imprezy powiedział mistrz świata z 2014 i 2018 roku, Fabian Drzyzga. Opowiadając m.in. o innych drużynach i nie gryzł się w język.

W najlepsze trwają siatkarskie mistrzostwa świata siatkarzy. W tym roku impreza po raz pierwszy odbywa się w nowej, rozszerzonej formie, z 32 drużynami. Rywalizacja na Filipinach przyniosła wiele sensacji, gdyż już po zmaganiach w grupach, z marzeniami o medalu pożegnały się takie potęgi, jak Francja, Brazylia czy Japonia.
Wyśmienicie za to radzi sobie reprezentacja Polski. Drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia po kapitalnej fazie grupowej przystąpiła do walki w fazie pucharowej. W 1/8 finału 3:1 pokonała Kanadę, a w ćwierćfinałowym starciu w trzech setach rozprawiła się z Turcją.
Kilka słów tuż po zakończeniu spotkania w rozmowie z portalem Weszło powiedział dwukrotny mistrz świata (2014,2018 rok) Fabian Drzyzga. W swojej wypowiedzi brutalnie skomentował poziom turnieju.
Jego zdaniem dla Polski turniej rozpocznie się dopiero teraz, a wcześniejsze spotkania były sparingami.
- Nie chcę obrażać innych drużyn i całego turnieju, ale Polska ma w nim tylko jeden poważny mecz. I to będzie półfinał. Reszta to sparingi, choć trzeba docenić, że chłopcy dobrze wykonują w nich swoją robotę i wygrywają dość przekonująco - mówił.
Drzyzga grzmi ws. turnieju mistrzostw świata. Powiedział to wprost
W półfinale "Biało-Czerwoni" zmierzą się z obrońcami tytułu, Włochami. Jak mówi rozgrywający, kluczowa w tym starciu będzie dyspozycja indywidualna gwiazd. Polak zaznacza jednak, że jego zdaniem jesteśmy faworytami tego meczu.
W sobotę kluczowa będzie dyspozycja dnia, forma takich zawodników, jak rozgrywający Simone Giannelli, przyjmujący Alessandro Michieletto czy atakujący Yuri Romano. Ale uważam, że jesteśmy dużo lepszym zespołem. Według mnie Polska ma w tym meczu 70 procent szans na wygraną, a Włochy 30
Co więcej, Drzyzga w mocnych słowach wypowiada się także o drugiej części turniejowej drabinki. Tam o miejsce w strefie medalowej zmierzą się Bułgaria z USA oraz Iran z Czechami. Zdradził, że żadna z tych ekip nie zasługuję na grę w wielkim finale.
- Najchętniej bym ich poprosił, żeby rozegrali między sobą spotkanie o trzecie miejsce, a zostawili Polakom i Włochom granie o złoto. Nie mam zielonego pojęcia. Kto będzie, to będzie. Niech sobie awansuje i walczy o złoto. Prawda jest taka, że tam nie ma drużyny, która zasługuje na grę w finale - zakończył.
Spotkanie Polska - Włochy zaplanowane jest na sobotę, 27 września. Mecze o 3. i 1. miejsce odbędą się w niedzielę, 28 września.











