Kapitalny początek, a potem zwrot akcji. Bolesny koniec MŚ dla polskich siatkarzy
Reprezentacja Polski siatkarzy U-21 pokazała się od bardzo dobrej strony w pierwszej rundzie trwających w Chinach mistrzostw świata, po czym została następnie zatrzymana przez Czechów w potyczce ćwierćfinałowej. Ostatecznym wyzwaniem "Biało-Czerwonych" miało okazać się starcie o piąte miejsce przeciwko Francji - i mimo dobrego początku koniec końców triumfowali tu rywale...

Podczas gdy seniorska reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn szlifuje formę przed zbliżającymi się mistrzostwami świata na Filipinach, które zostaną zainaugurowane w połowie września, kadra "Biało-Czerwonych" U-21 właśnie zakończyła swe zmagania na młodzieżowym czempionacie w Chinach.
Młodzi siatkarze rozpoczęli tę rywalizację od serii wyśmienitych zwycięstw, pokonując kolejno - podkreślmy, bez straty seta - Portoryko, Koreę Południową, Kanadę i Kazachstan, a ich triumfalny pochód zakończyli dopiero Irańczycy (1:3).
W dalszej fazie MŚ Polska ograła Ukrainę, ale i uległa w ćwierćfinale Czechom, a to oznaczało walkę o miejsca 5-8. Tutaj udało się zatriumfować nad Kubą, a to, czy nasi kadrowicze będą w czołowej piątce najlepszych zespołów globu zależało od współzawodnictwa z Francją, zaplanowanego na wczesny poranek 31 sierpnia według czasu środkowoeuropejskiego.
MŚ w siatkówce U-21: Dobry początek Polaków, a potem wielkie przebudzenie Francji. Porażka "Biało-Czerwonych" na koniec czempionatu
Początkowo potyczka ułożyła się świetnie dla "Biało-Czerwonych" - wygrali oni bowiem pierwszego seta 25:21, ale w miarę upływu czasu to Francuzi zaczęli coraz wyraźniej przejmować inicjatywę.
W drugim secie to oponenci triumfowali 25:19, a potem poszli za ciosem i wygrali 25:23 i 25:21 i to oni mogli cieszyć się z zajęcia nieco wyższej lokaty w klasyfikacji generalnej mistrzostw.
MŚ w siatkówce U-21. Mistrzami Irańczycy lub Włosi
O godz. 11:00 31 sierpnia zacznie się tymczasem mecz o brąz, w którym Amerykanie zmierzą się z Czechami. Trzy godziny później na placu gry zameldują się Irańczycy i Włosi którzy staną w szranki o złoto.












