Kadra Nikoli Grbicia wypunktowana, mistrz świata nie gryzł się w język. Zaczął wyliczać
Z brązowym medalem siatkarze reprezentacji Polski zakończyli tegoroczne mistrzostwa świata. Zespół Nikoli Grbicia podczas całego turnieju przegrał zaledwie raz, w półfinale z Włochami, lecz zdołał się podnieść i dzień później ograć Czechy. Niedługo po zakończeniu zmagań kilka słów odnośnie drużyny powiedział mistrz świata z 2014 roku, Paweł Zagumny. Wskazał m.in. największy problem kadry.

Dwa medale podczas sezonu reprezentacyjnego 2025 zdobyła siatkarska kadra Polski mężczyzn. Podopieczni Nikoli Grbicia po raz drugi w historii sięgnęli po złoto Ligi Narodów, a następnie w najważniejszej imprezie całej kampanii, mistrzostwach świata sięgnęła po brąz. Bez problemu zameldowali się w półfinale pokonując po drodze Rumunię, Katar, Holandię (w fazie grupowej) oraz Kanadę 3:1 i Turcję 3:0 (w fazie pucharowej).
Następnie czekał ich największy sprawdzian, czyli rywalizacja z Włochami. W tym starciu lepsi jednak okazali się późniejszy triumfatorzy, ekipa Ferdinando De Giorgiego. W decydującym o medalu meczu "Biało-Czerwoni" pokonali Czechów 3:1 i sięgnęli po czwarty krążek z rzędu na tej imprezie.
Kilka słów po tym wyniku powiedział mistrz świata z 2014 roku, Paweł Zagumny. W rozmowie z TVP Sport wskazał, że zameldowanie się kolejny raz w strefie medalowej, zwłaszcza po małej rewolucji kadrowej jest fantastyczne i należy pogratulować drużynie.
- To jest piękne, że zdobywamy medal całkiem nową drużyną. Zwłaszcza na kluczowej pozycji rozgrywającego wymieniliśmy dwóch zawodników. Doszło do zmiany stylu zespołu, co wpłynęło także na inną otoczkę wokół rozegrania. Tym bardziej należy pogratulować chłopakom, chociaż myślę, że sami czują, że mogli trochę więcej - mówił.
Do tego poruszono również temat stylu gry zespołu, który znacznie zmienił się względem poprzednich lat. Zdaniem Zagumnego gramy prostą i dokładną siatkówkę, która opiera się na grze skrzydłowych.
- Zawodnicy realizują ustalenia Nikoli Grbicia. Gramy prostą siatkówkę opartą na skrzydłowych, która jest skuteczna. Dysponujemy na tych pozycjach zawodnikami o potężnym zasięgu. Nie prezentujemy nieprawdopodobnie szybkiej piłki, ale w miarę dokładną, bez fajerwerków - dodał.
Zagumny wskazuje problem Polaków, to może zaboleć
47-latek wskazał także jeden z większych problemów kadry. Jak zdradza legendarny rozgrywający, nasi zawodnicy na tej pozycji biorą na siebie zbyt mały ciężar gry, a do tego jest zbyt mało gry kombinacyjnej.
Czasami gdy skrzydła się zacinają, to możemy mieć problem z powrotem do gry. Moim zdaniem jest za mało tych kombinacji, a rozgrywający zbyt mało biorą na siebie ciężar grania. Po prostu wystawiają dokładnie, ale tego od nich oczekujemy
Teraz zawodnicy Nikoli Grbicia rozjadą się do swoich klubów, gdzie niebawem rozpoczną ligowe zmagania. Pierwsza kolejka PlusLigi zaplanowana jest za niespełna miesiąc, a dokładniej na 22 października.














