Jest zaskoczenie, sztab Polaków ogłasza tuż przed meczem. Ogromne zagrożenie
Fani siatkówki w naszym kraju odliczają już zapewne godziny do kolejnego meczu reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Meczu, który ma nam otworzyć drogę do strefy medalowej. Rywalem "Biało-Czerwonych" będzie Turcja, która już zdążyła zaskoczyć sztab naszej kadry. Co więcej, nasi rywala mają pewną "tajną" broń, na którą musi uważać drużyna trenera Nikoli Grbicia i która ma stanowić dla nas zagrożenie.

Tegoroczne siatkarskie mistrzostwa świata wkraczają w decydującą fazę. Przez nami ćwierćfinały, które wyłonią cztery najlepsze ekipy, mające później rozdzielić między siebie medale. Jako pierwsi w tym gronie znajdą się siatkarze z Włoch lub Belgii, mierząc się w bezpośrednim pojedynku. Później przyjdzie pora na najważniejsze dla nas spotkanie - mecz reprezentacji Polski z Turcją.
Jakim zespołem dysponuje nasz najbliższy rywal? O tym opowiedział tuż przed meczem Mateusz Nykiel, czyli statystyk naszej kadry, który nie krył zaskoczenia postawą tureckich siatkarzy. Jego wypowiedzi na Filipinach przysłuchiwał się między innymi korespondent Interii.
Na pewno mają potencjał na granie bardzo dobrej siatkówki. Myślę, że jedynym zaskoczeniem z ich strony jest to, że do tej pory cały czas utrzymują ten sam dobry poziom. Nie mają zbyt wielu momentów zawahania
Mateusz Nykiel wspomniał także wprost o mocnych stronach reprezentacji Turcji. - Myślę, że jest to drużyna przede wszystkim groźna na zagrywce, która jest bardzo ofensywna i silna. Ich charakterystyka jest bardzo podobna do drużyn, z którymi graliśmy, czyli Kanadyjczyków i Holendrów - stwierdził.
Polska kontra Turcja na MŚ. Na to musi uważać ekipa Nikoli Grbicia
Zagrożenie płynące ze strony Turków przy zagrywce potwierdzają oficjalne statystyki. Wśród siatkarzy, którzy popisali się jak dotąd trzema najlepszymi wynikami w liczbie posłanych asów serwisowych, znajduje się aż dwóch Turków. Są to Efe Mandriaci, który zdobył zagrywką bezpośrednio 13 punktów oraz Bedirhan Bülbül, który od siebie dołożył 9 "oczek".
Żaden z Polaków nie może równać się jak dotąd z przedstawicielami najbliższego rywala. Pod tym względem najlepsi w naszej ekipie są Wilfredo Leon oraz Kamil Semeniuk. Obaj zdobyli po 7 punktów z serwisu.
Jeśli chodzi o łączny wynik całej drużyny, tu także lepsza jest Turcja, wygrywając z Polakami o 7 asów serwisowych (30 do 23). "Biało-Czerwoni" mogą jednak jutro nieco poprawić swoje statystyki, bo choć Turcy błyszczą w polu zagrywki, sami słabo radzą sobie z przyjęciem.
- Turcy są jedną ze słabszych drużyn na tym turnieju jeśli chodzi o przyjęcie, dlatego myślę, że bardzo dużo w tym meczu będzie rozstrzygać się w elemencie zagrywki i przyjęcia - stwierdził Mateusz Nykiel.
Najlepiej serwujący reprezentanci Turcji:
- Efe Mandiraci - 13 asów serwisowych
- Bedirhan Bülbül - 9
- Adis Lagumdzija - 5
- Gökçen Yüksel, Murat Yenipazar, Cafer Kirkit - 1
Najlepiej serwujący reprezentanci Polski:
- Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk - 7 asów
- Bartosz Kurek, Tomasz Fornal - 3
- Jakub Kochanowski - 2
- Marcin Komenda - 1














