Jasny przekaz Grbicia po tym, co stało się w meczu z Katarem. "Skończyło się"

Mężczyzna w białej koszulce z czerwonym kołnierzem, z widocznym napisem na plecach, stoi na tle rozmytego, kolorowego tła, wpatrując się w dal.
Nikola GrbićANDRZEJ IWANCZUK/REPORTEREast News

Nikola Grbić: Tak naprawdę teraz zaczynamy turniej

Zobacz również:

Grbić postawiony pod ścianą. Musiał dokonać trudnego wyboru

- Dzisiaj chciałem spróbować wariant z Wilfredo Leonem grającym blisko rozgrywającego, bo to może nam dać rozwiązania do ataku. "Kuraś" z kolei nie czuł się dobrze. Nie jest to temperatura, nie jest przeziębiony jak "Firu" (Jan Firlej - przyp.), ale coś mu jest. Ja sam nie czułem się dobrze, coś mam na żołądku. Mam nadzieję, że dzień lub dwa i będziemy okay. Dlatego graliśmy z Kewinem, choć pomysł miałem taki, by w pierwszym składzie wyszedł Bartek, a później zastąpił go Kewin. "Forni" też nie czuł się najlepiej, dlatego nie wchodził na boisko - wyjaśnił selekcjoner.

Z Manili - Artur Gac

Polsat SportPolsat Sport
Trener siatkarski w białej koszulce z czerwonym kołnierzykiem, stojący przy siatce na tle rozmazanej publiczności, wykonujący gest ręką w kierunku boiska.
Nikola GrbićTomasz WaszczukPAP
Trener reprezentacji Polski w siatkówce udziela wskazówek zawodnikom podczas meczu, wyrażając silne emocje i aktywnie gestykulując, wokół niego stoją zawodnicy w sportowych strojach z widocznymi nazwiskami na plecach.
Nikola Grbić przekazujący wskazówki polskim siatkarzomMarcin GolbaAFP