Niemal każdy fachowiec, z którym można porozmawiać podczas mistrzostw świata w Manili, zwraca uwagę, jak ogromny luksus posiada trener polskiej reprezentacji Nikola Grbić. Żeby daleko nie szukać, choćby trener ekipy, która wczoraj walczyła o ćwierćfinał z fantastycznie dysponowaną Turcją, czyli opiekun Holandii Joel Banks, już wcześniej mówił tak:
- Trener Grbić równie dobrze mógłby przywieźć na Filipiny zupełnie inną "14", a i tak jego zespół byłby konkurencyjny w walce o medale. Waszą siłą jest jakość. W PlusLidze jest tak wielu dobrych zawodników, o których niektórzy fani siatkówki nigdy nie słyszeli, a oni też są niesamowici - podkreślił szkoleniowiec "Oranje".
Bartosz Kurek: Dla Nikoli Grbicia to nie jest łatwe
Istotnie z jednej strony to ogromny luksus, ale każdy medal ma dwie strony. Sam Grbić nieraz mówił, jak trudno mu podejmować decyzje, gdy w blokach startowych ma wielu wyśmienitych siatkarzy, ale liczebność składu, a także kadr na mistrzowskie imprezy nie jest z gumy. Grbić chciałby być przez opinię publiczną dużo lepiej rozumiany w sytuacjach, gdy na ławce na początku spotkania sadza: Tomasza Fornala, Kamila Semeniuka, Kewina Sasaka, czy Artura Szalpuka.
Rozumienie tej kwestii było tym, co w dość emocjonującej części rozmowy starał się uwypuklić w przypadkach Semeniuka i Fornala, którzy na razie zamiennie rozpoczynali każdy z czterech meczów.
Jak w tej sile - łamanej na przeklęcie - odnajduje się naszpikowana gwiazdami 14-osobowa reprezentacja, pokazał choćby wczorajszy mecz z Kanadą, którego stawką był awans do ćwierćfinału. "Biało-czerwoni" do końca drugiego seta toczyli zaciętą batalię, ale później coraz bardziej odbierali tlen przeciwnikom ciągłą grą na bardzo wymagającym dla nich poziomie.
I właśnie na ten aspekt zwrócił uwagę kapitan zespołu Bartosz Kurek, gdy został zapytany, czy w takich momentach właśnie wychodzi wielkość całej drużyny.
Trener ma pełnię składu do wykorzystania. Nie jest to też dla niego łatwe rezygnować w jakimś meczu z danego zawodnika, bo podejrzewam, że w innej reprezentacji ten zawodnik pewnie grałby w szóstce i byłby pierwszym wyborem. Jednak też mamy świadomych zawodników, którzy to rozumieją i akceptują, cokolwiek trener zdecyduje. Myślę, że to też było w tym meczu widać
Nawet w początkowej fazie meczu, gdy optycznie było widać przewagę Polaków, ta sytuacja wymagała też przekucia tego w wykorzystywanie wielu ze swoich atutów. A po chwilach słabości, gdy zespołowi uciekł drugi set, zaprezentował dużą moc.
- Nie wiem do końca, na ile ten set nam uciekł, a na ile zabrali go Kanadyjczycy. Myślę, że zagrali bardzo konsekwentnie zagrywką, dobrze w tym fragmencie bronili i ciężko nam było dobić piłkę do boiska. Może trochę za dużo ryzykowaliśmy i staraliśmy się na siłę zdobyć punkty w sytuacjach, które nie były wygodne. Mogły się wkraść nerwy, a u nas ich nie było i szybko opanowaliśmy sytuację na boisku - docenił Kurek.
Z Manili - Artur Gac














![Siatkarze rozpoczęli walkę o medale ME. Oto akcje pierwszego dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9VMV9HNWK3PC-C401.webp)
