FIVB ogłasza po mistrzostwach świata. Polska traci, wielki zysk rewelacji turnieju
Polscy siatkarze zakończyli mistrzostwa świata na trzecim miejscu, w spotkaniu o brązowy medal pokonując reprezentację Czech. Najważniejsze w tym meczu było zwycięstwo i kolejny medal mistrzostw świata, natomiast z punktu widzenia rankingu FIVB zysk był niewielki. Finałowa wygrana Włochów sprawia wręcz, że przewaga "Biało-Czerwonych" w prestiżowej klasyfikacji topnieje. Do ważnej zmiany doszło też w czołowej dziesiątce - tracą Niemcy, zyskała rewelacja turnieju na Filipinach.

Polscy siatkarze po raz czwarty z rzędu stanęli na podium siatkarskich mistrzostw świata. Taką serią nie może się pochwalić żadna reprezentacja na świecie. "Biało-Czerwoni" w 2014 i 2018 r. sięgnęli po złoto, w 2022 r. zdobyli srebrny medal, tym razem skończyli na trzecim miejscu - to pierwszy brąz MŚ w historii polskiej siatkówki.
"To, co nasi siatkarze zrobili, to bardzo duża rzecz. Z kolejnych MŚ przywozimy medal. Ze zdumieniem czytam niektóre artykuły czy komentarze, które podważają to, że jesteśmy jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą drużyną na świecie" - podkreśla w rozmowie z Interia Sport Piotr Gacek, wicemistrz świata z 2006 r.
Trzecie miejsce turnieju na Filipinach drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia wywalczyła po wygranej z Czechami. Zwycięstwo 3:1 zapewniło polskiej ekipie ósmy medal pod wodzą Serba i pozwoliła utrzymać prowadzenie w rankingu FIVB. Zysk był jednak minimalny, a przewaga Polski nad wiceliderem po niedzieli spadła.
Zmiany po mistrzostwach świata. Złe wieści dla Winiarskiego, Włochy gonią Polskę
O ile bowiem Polska po pokonaniu 18. w rankingu Czech otrzymali zaledwie 0,01 punktu, o tyle zysk Włochów po zwycięskim finale z Bułgarią był nieco większy. Wygrana 3:1 z rewelacją turnieju pozwoliła Włochom zdobyć 1,91 punktu, czyli odrobić 1,9 punktu do Polski. Wcześniej drużyna Ferdinando De Giorgiego potężnie zyskała też po zwycięskim półfinale, który dał jej 15,12 pkt i tyle samo odebrał "Biało-Czerwonym".
Mimo drugiego mistrzostwa świata z rzędu Włosi zajmują jednak w rankingu FIVB drugie miejsce. Do liderującej Polski tracą jeszcze 5,94 pkt. Na trzecim miejscu, mimo fiaska w mistrzostwach świata, pozostaje Brazylia. "Canarinhos" nie wyszli nawet z grupy na najważniejszym turnieju sezonu, ale nadal wyprzedzają Francję, czyli inną potęgę, która zawiodła na Filipinach. Piąte miejsce zajmuje zespół USA, ćwierćfinalista MŚ.

Po turnieju doszło też do ważnej zmiany w czołowej dziesiątce rankingu FIVB. Z czołówki zestawienia wypadli Niemcy, których prowadzi Michał Winiarski, trener z Polski, dwukrotny medalista mistrzostw świata z "Biało-Czerwonymi". Niemcy rozpoczynali mistrzostwa świata jako ósmy zespół w zestawieniu, ale po zakończeniu zawodów są już poza pierwszą dziesiątką, zajmują w zestawieniu 11. miejsce. To przede wszystkim efekt dwóch porażek, z Bułgarią i Słowenią, i zakończenia turnieju już na fazie grupowej.
O ile Niemcy rozczarowali, to największą rewelacją turnieju okazała się wspomniana Bułgaria. Na Filipinach wygrała sześć meczów, zatrzymała się dopiero w finale. Efekty widać w rankingu FIVB - przed pierwszym meczem Bułgarzy zajmowali w nim 16. pozycję, po finale są na 9. miejscu. Tak spektakularnego awansu nie zanotowali Czesi. Sensacja MŚ przed pierwszym meczem z Serbią zajmowała 21. miejsce w zestawieniu, po meczu z Polską jest klasyfikowana na 18. pozycji.













