- To nie był łatwy mecz, ale naprawdę graliśmy dzielnie i udało się w takim stylu pokonać Belgów - podkreślał Simone Giannelli. Choć gdyby ktoś spojrzał tylko na wynik, pewnie mówiłby o tym, że jedna drużyna zmiotła drugą z parkietu. Giannelli jednak ważył słowa, zachowywał się jak wielki profesjonalista.
Giannelli: Polska jest być może najlepszą drużyną na tych mistrzostwach świata
I tak samo nie dał się wciągnąć w to, aby - jeśli w półfinale dojdzie do pojedynku Włochów z Polską, oceniać taką batalię w kategoriach rewanżu za to, co stało się niedawno w finale Ligi Narodów. W Chinach Polacy gładko wypunktowali rywala z Półwyspu Apenińskiego 3:0.
Włosi na drodze kadry Grbicia, syn Polaków spełnia swój sen. Oto co wyjawił
- To nie będzie żadna zemsta, ja tak nie powiedziałem. W sporcie nie ma mowy o zemście. W każdym meczu jedna drużyna gra lepiej od drugiej i jedna musi wygrać - wyłożył znakomity rozgrywający, odpowiadając jednej z dziennikarek.
Oczywiście w rozmowie z Giannellim nie byliśmy jeszcze w stanie przewidzieć, czy rywalem jego zespołu będzie Polska czy Turcja. 29-letni gwiazdor nie ma jednak wątpliwości, że Włosi będą musieli w półfinale wznieść się na jeszcze wyższy poziom.
- Myślę, że teraz poziom wzrośnie. Dla nas będzie to trudne spotkanie, bo obie drużyny są niesamowite - powiedział rozgrywający, ale było to tylko preludium, co wypowiedział zaraz w kolejnym zdaniu. I zrobiło się ciekawie, bo z pozycji członka zespołu, broniącego tytułu mistrzów świata, celowo lub nie, ale dodatkową presję przerzucił na zespół Nikoli Grbicia.
- Polska jest być może najlepszą drużyną na tych mistrzostwach świata, więc będzie nam ciężko z nimi wygrać. Zwłaszcza, że te MŚ są dziwne, Turcja to kolejny bardzo dobry zespół, który doszedł tak daleko. Więc będzie nam trudno, ale postaramy się dać z siebie wszystko - zapowiedział as zespołu.
Giannello zaznaczył, że emblemat aktualnych mistrzów, widniejący na meczowych koszulkach jego i kolegów z zespołu, ani nie dodaje więcej siły, ani nie sprawia, że reprezentacyjny trykot stał się trochę cięższy.
- Nic z tych rzeczy. To, co zdobyliśmy w przeszłości, to dla nas już historia, a teraz musimy pomyśleć o napisaniu następnej - podkreślił zawodnik Sir Safety Perugia.
Z Manili - Artur Gac








![Kiedy Iga Świątek gra z Sakkari? O której mecz? WTA Cincinnati [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N6I6MB2DM5QCH-C401.webp)





