Dawna potęga zmarnowała szansę w MŚ siatkarzy. Awantura pod siatką, a potem taki koniec
Serbia zmarnowała szansę na powrót do siatkarskiej czołówki. Rodacy Nikoli Grbicia prowadzili już 2:1 w setach z reprezentacją Iranu, ale ostatecznie polegli po tie-breaku. Rywale przełamali ich zagrywką i zostają jedynym zespołem z Azji w ćwierćfinale mistrzostw świata na Filipinach. W meczu nie brakowało też emocji i gorących dyskusji pod siatką. W walce o wejście do strefy medalowej ich rywalem będą Czesi - Irańczycy nie będą w tym spotkaniu bez szans.

Serbia i Iran miały za sobą trudną fazę grupową. Siatkarze z Bałkanów byli już jedną nogą poza turniejem, ale potrafili się zmobilizować w ostatnim meczu i rozbić w trzech setach Brazylię. Rzutem na taśmę do fazy pucharowej awansował też Iran, który był faworytem grupy A, ale miejsce w najlepszej szesnastce turnieju dał mu dopiero pełen dramaturgii tie-break z Filipinami.
Zryw w ostatniej kolejce fazy grupowej otworzył jednak obu drużynom szansę na powrót do czołówki. W ostatnich latach Serbowie i Irańczycy byli od niej coraz dalej. Brakowało sukcesów w Lidze Narodów, ale przede wszystkim na najważniejszych turniejach. W MŚ w 2022 r. obie drużyny odpadły w 1/8 finału. Ostatnie igrzyska olimpijskie Serbia zakończyła już na fazie grupowej, Iran do Paryża nawet nie pojechał.
W pierwszym secie meczu w Manili pierwszy korekty wprowadzał trener Irańczyków Roberto Piazza, który poprosił o przerwę przy stanie 7:9. Mocne zagrywki siatkarzy z Azji zniwelowały tę stratę, ale Serbowie wkrótce znów odskoczyli. Po dwóch blokach środkowego Aleksandara Nedeljkovicia prowadzili 14:11 i od tego momentu wygrywali już do końca seta. Co prawda w końcówce Irańczycy potrafili powstrzymać Drażena Luburicia, najważniejszą postać Serbii w ofensywie, ale to zespół z Europy zwyciężył 25:23.
Olbrzymie emocje w walce o ćwierćfinał MŚ siatkarzy. Awantura pod siatką, skończyło się kartką
Na początku drugiej partii Irańczycy w końcu uruchomili element, którego obawiali się ich rywale, czyli zagrywkę. Punkt tym elementem zdobył Morteza Sharifi. Tyle że Serbowie odpowiedzieli tym samym i na boisku rozgorzała wymiana ciosów. Nie do końca był z tego zadowolony trener Serbii Gheorghe Cretu, który poprosił o przerwę. Po niej jego zespół objął prowadzenie 15:13, ale Irańczycy odpowiedzieli. Znów potrafili zatrzymać Luburicia blokiem, cały czas wywierali presję na rywali zagrywką. Uciekli Serbom na trzy punkty i nie dali się dogonić - wygrali 25:19.
Siatkarze z Bałkanów mieli problem z atakiem ze skrzydeł, na początku trzeciej partii przegrywali dwoma punktami, ale odwrócili wynik i objęli prowadzenie 9:7. Po chwili jednak na czele był Iran i Cretu podniesionym głosem strofował zawodników. Po stronie siatkarzy z Azji zaczęły jednak pojawiać się błędy w ataku i Serbia znów wygrywała, tym razem 15:12.
Wśród Irańczyków zaczęły się nieporozumienia, którym próbował zaradzić Piazza. Kiedy jego zawodnicy zaczęli odrabiać straty, oddech Serbom dał Miran Kujundzić. Przy stanie 21:19 pod siatką doszło do awantury, bo zawodnicy z Bałkanów zaciekle protestowali przeciwko decyzji sędziego. Skończyło się żółtą kartką dla Nikoli Jovovicia, a wytrąceni z równowagi Serbowie przegrali dwie kolejne akcje. I pierwsi piłkę setową mieli Irańczycy. Ale ostatnie słowo należało do rodaków Nikoli Grbicia, selekcjonera polskiej kadry - wygrali 26:24. Ostatni punkt zagrywką zdobył Aleksandar Stefanović.
Serbia zmarnowała szansę. Irańczycy z nadzieją na historyczny wynik
W czwartym secie przebudził się przyjmujący Serbii Pavle Perić, który w poprzednich partiach miał duże problemy ze skutecznością. Tyle że po chwili został "trafiony" irańską zagrywką. Wynik znów oscylował wokół remisu, ale w końcu to Iran objął prowadzenie 15:13, a potem nawet 19:16. Serbia jeszcze nacisnęła, zbliżyła się na punkt, ale zagrywka pomogła Irańczykom wyjść z opresji. I to Persowie zwyciężyli 25:22, doprowadzając do tie-breaka.
Zaczęli go znakomicie, od prowadzenia 4:1, i Cretu szybko zaprosił do siebie zawodników. Po niej Serbowie zdołali obronić atak Ali Hajipoura, który był najważniejszym elementem irańskiej ofensywy. I siatkarze z Bałkanów zaczęli wracać do gry. Ale Irańczycy po raz kolejny odskoczyli. W dodatku ich przewaga rosła bardzo szybko, sięgnęła sześciu punktów. Na to Serbowie nie znaleźli odpowiedzi. Iran zwyciężył 15:9 i po raz drugi w historii zagra w czołowej ósemce MŚ.
W ćwierćfinale turnieju na Filipinach czeka już reprezentacja Czech. Fazę pucharową turnieju rozpoczęła od zwycięstwa z Tunezją. Mecz zostanie rozegrany w czwartek. Dzień wcześniej o awans do najlepszej czwórki powalczy prowadzona przez Grbicia reprezentacja Polski.






![Lech Poznań - Arka Gdynia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MQHRJCJOT448U-C401.webp)





