Informacja o kontuzji Bartosza Kurka gruchnęła tuż przed rozpoczęciem półfinałowego boju z Włochami, otwiera się w nowym oknie i mocno przybiła kibiców. Jasne było, że zastąpienie gwiazdy jeden do jednego nie będzie możliwe. Jego nominalny zmiennik - Kewin Sasak spędził do tej pory niewiele czasu na parkiecie w trakcie mistrzostw świata. I tak jak się obawiano, zawiódł.
Polacy gorsi od Włochów w półfinale. Sasak nie dał rady zastąpić Kurka
Sasak atakował z mizerną skutecznością, a po spotkaniu z jego ust padło wiele słów samokrytyki, otwiera się w nowym oknie. - Na początku, nie ma co ukrywać, raczej zdobywałem punkty dla drużyny przeciwnej. Z biegiem meczu i wraz z podejmowanym ryzykiem zaczęło się to odwracać. I jak już wróciłem to było w porządku, ale w dalszym ciągu mogłem dać więcej - zadeklarował.
Włosi byli lepsi w newralgicznych momentach, na co uwagę w rozmowie z redakcją "WP Sportowe Fakty zwrócił jeden z bohaterów rywali - Francesco Sani.
Mocny głos ws. Tomasza Fornala. "Nie był gotowy". Padło inne nazwisko, otwiera się w nowym oknie
- Cały mecz toczył się punkt za punkt, praktycznie do stanu 18:18 w każdym secie. Po dwudziestym punkcie my byliśmy trochę bardziej zdecydowani i według mnie tego właśnie zabrakło Polsce - stwierdził.
Bohater Włochów zaczął mówić o Kurku. Padły piękne słowa
Odniósł się również do absencji Bartosza Kurka, którego postrzega za absolutnie kluczowego siatkarza Biało-Czerwonych. Wystawił mu przy tym piękną laurkę.
Polska to jedna z najlepszych drużyn na świecie, ale tym razem my naprawdę dobrze graliśmy swoją siatkówkę. Nie wiem, co się stało z Kurkiem, ale dzisiaj brakowało wam też jego. Moim zdaniem to taki zawodnik, który daje reszcie drużyny ogromne wsparcie. I tak zagraliście bardzo dobrze. Każdy set mógł się potoczyć zarówno dla nas, jak i dla nich
Przyjmujący w meczu z Polakami dał świetne zmiany i imponował przede wszystkim na zagrywce. Znacząco przyczynił się do triumfu Italii, która o mistrzostwo świata powalczy w niedzielę o godzinie 12:30.













