Reprezentacja Polski szykuje się do kolejnego meczu na mistrzostwach świata na Filipinach. W pierwszym spotkaniu podopieczni Nikoli Grbicia bez problemu poradzili sobie z Rumunią, wygrywając 3:0. Choć, pierwszy set nie wskazywał na to, że triumf przyjdzie gładko. Dopiero zdobycie 34. punktu zakończyło premierową partię. Później poszło już łatwiej, drugi set wygrany do 15, a trzeci - do 19.
W poniedziałek 15 września o godz. 15:30 Polacy zagrają z Katarem. Transmisja na żywo przeprowadzona zostanie na otwartym Polsacie, a także w Polsat Sport 1 i Polsat Sport Extra 2. Stream online dostępny będzie w ramach Polsat Box Go. W serwisie Interii Sport przeprowadzimy też relację tekstową na żywo.
Co wiemy o rywalach polskich siatkarzy? Katarczycy zaskoczyli Holendrów w pierwszym meczu
Po pierwszej kolejce zmagań na mistrzostwach świata na Filipinach, reprezentacja Polski zajmuje pierwsze miejsce w swojej grupie B. To także dzięki temu, że w spotkaniu z Holandią seta wygrali Katarczycy. Zawodnicy z Azji sprawili nieco problemów Niderlandczykom, wygrywając niespodziewanie trzecią partię i łapiąc kontakt. To jednak nie wpłynęło na ostateczne zwycięstwo "Oranje" 3:1.
Teraz reprezentacja Kataru zagra z Polską. Co wiemy o tej kadrze? To 23. drużyna rankingu FIVB, a więc najniżej sklasyfikowana spośród naszych grupowych rywali. Biało-czerwoni jeszcze nie mieli okazji mierzyć się z Katarczykami, zatem starcie z nimi będzie dla podopiecznych Nikoli Grbicia kompletną nowością.
Przede wszystkim, reprezentacja Kataru złożona jest z siatkarzy różnych narodowości. Naturalizowanymi Katarczykami zostali pochodzący z Serbii Nikola Vasic, z Brazylii Ribeiro Renan czy z Bułgarii Borislav Georgiev. Warto przypomnieć, że przy okazji mistrzostw świata w 2022 roku kadra narodowa tego azjatyckiego kraju zadebiutowała na mundialu. Wówczas przegrali jednak trzy pierwsze mecze i pożegnali się z zawodami.
Nieco wniosków z ich meczu z Holandią wysunął nasz selekcjoner Nikola Grbić. Przyznał, że tak naprawdę nie wie, jak zagrają przeciwko biało-czerwonym.
- W sobotę Katarczycy grali dużo środkiem. Ich zawodnicy na tej pozycji są wysocy i prezentują dobry poziom. Często zdarza się tak, że przeciwko nam rywale grają trochę inaczej, stosują inne rozwiązania niż w pozostałych spotkaniach. Nie wiem więc, jak będą grać. Dlatego tak ważne jest to, co my prezentujemy - powiedział Grbić, cytowany przez PAP.
Również rozgrywający reprezentacji Polski Marcin Komenda nie był w stanie przewidzieć, jak Katar zagra z biało-czerwonymi. Jednocześnie przyznał, że on i jego koledzy nie zamierzają lekceważyć rywala.
- Ciężko jest powiedzieć, co taki Katar będzie prezentował, bo to jest naprawdę nietypowy, egzotyczny zespół, natomiast trzeba podejść z dużym szacunkiem do takiej drużyny, bo te mistrzostwa pokazują, że niespodzianki się zdarzają. Katar też pokazał w meczu z Holandią, że potrafi mieć momenty bardzo dobrej gry i musimy być na to gotowi, że będą takie, szczególnie przeciwko nam, gdzie każdy zespół będzie ryzykował, jak w sobotę Rumunia, bo nie ma nic do stracenia - powiedział polski rozgrywający, cytowany przez PAP.
Tak Katarczycy mówią o reprezentacji Polski
Zawodnicy reprezentacji Kataru są świadomi tego, że nie są faworytem nawet do wyjścia z grupy, w której znajduje się m. in. Polska. Kapitan azjatyckiej reprezentacji Ibrahim Ibrahim przyznał z pokorą, że wraz z kolegami przyjechał na mistrzostwa świata, by się uczyć.
- Przyjechaliśmy na mistrzostwa świata się uczyć, zobaczyć jak możemy się zaprezentować i co polepszyć. Będziemy walczyć, żeby przynajmniej nie wyglądać śmiesznie przed wszystkimi - powiedział katarski siatkarz w rozmowie z PAP.
Ibrahim Ibrahim wypowiedział się też o meczu z Polską. Kapitan naszych rywali wyraził ogromny podziw wobec gry podopiecznych Nikoli Grbicia.
Zagramy z numerem jeden na świecie. Będzie fajnie zmierzyć się z Polską, bo do tej pory widzieliśmy ten zespół tylko w telewizji. Gra na niesamowitym poziomie. My musimy po prostu wyjść na boisko i próbować grać, żeby też się od niego uczyć
Ibrahim Ibrahim wspomniał też, że wzoruje się na grze jednego z podstawowych środkowych reprezentacji Polski. Nie zdradził jednak jego imienia. W rozmowie z PAP powiedział tylko, że u tego siatkarza ceni szczególnie waleczność i agresywną grę na parkiecie.














