Ależ czujność Nikoli Grbicia w ćwierćfinale. Trener Polaków zareagował natychmiast
Kibice na długo zapamiętają trzeci set meczu Polska - Serbia (3:1) w ćwierćfinale mistrzostw Europy, w którym nasi zawodnicy pokonali swoich rywali 36:34. W trakcie gry na przewagi nie lada czujnością popisał się w pewnym momencie Nikola Grbić. Selekcjoner polskiej reprezentacji, jak na byłego siatkarza przystało, zareagował w odpowiedni sposób, gdy zobaczył lecącą w jego stronę piłkę.

Trzeci set jest jak na razie najdłuższym ze wszystkich, jakie rozegrano podczas tegorocznego czempionatu - do tej pory takie miano należało do trzeciego seta w meczu Słowenia-Bułgaria, gdzie było 32:30. Tymczasem Polacy i Serbowie zagrali nie 62, a aż 70 piłek.
Przy stanie 31:30 Polska miała piłkę setową, ale akcję rozgrywali rywale. Na prawym skrzydle atakował Dražen Luburić, którego próbowali zablokować nasi reprezentanci. Atak Serba okazał się jednak zbyt mocny - wprawdzie piłka odbiła się od rąk Jakuba Kochanowskiego, ale natychmiast wyszła w aut. Dokładnie w tym miejscu stał jednak Nikola Grbić i... momentalnie odpowiednio ułożył rękę, żeby przyjąć piłkę.
- Nie, Grbić nie gra! - zawołał Jacek Laskowski, komentator TVP Sport.
Trener Polaków był gwiazdą
Natychmiastowa reakcja Grbicia oczywiście nie może dziwić. Wprawdzie Serb, prowadzący we wtorek Polaków przeciwko swoim rodakom, skończył kilka dni temu 50 lat, a z zawodowym uprawianiem siatkówki rozstał się w 2014 roku, ale grać w siatkówkę nie zapomniał. Selekcjoner naszej reprezentacji był niegdyś gwiazdą siatkarskich parkietów. W reprezentacji kraju (kolejno Jugosławii, Serbii i Czarnogóry, Serbii) występował przez 15 lat, ponadto przez wiele sezonów występował w klubach we Włoszech.













