Kiedy reprezentacja Polski toczyła emocjonujący bój z Belgią, włoskie siatkarki mogły już relaksować się w hotelu. W sobotę wyszły na boisko trzy i pół godziny przed drużyną Stefano Lavariniego, a swój mecz z Niemcami rozstrzygnęły w trzech setach, w ostatnim wręcz miażdżąc rywalki 25:11.
- Jesteśmy bardzo szczęśliwe. Spodziewałyśmy się trudnego meczu. Powiedziałyśmy sobie, że nie możemy utknąć w żadnym momencie na dłużej. Jestem zadowolona z tego, jak zagrałyśmy. I choć w niektórych momentach miałyśmy trochę problemów, na koniec jestem bardzo szczęśliwa z tego, co wykonałyśmy. Jesteśmy tam, gdzie chcemy być i jak zazwyczaj, teraz chcemy postawić kolejny krok - podkreśla w rozmowie z Interia Sport Sarah Fahr, środkowa włoskiej ekipy.
Gwiazda odpadła z MŚ i ocenia Polki. Nie kryła swojego typu
Włoszki niepokonane od ponad roku. Gwiazda nie kryje. "Jesteśmy mocne"
Jej drużyna od ponad roku jest nie do pokonania. Zwycięstwo w 1/8 finału mistrzostw świata było dla Włoszek 33. z rzędu triumfem w oficjalnym meczu. W trakcie tej serii dwukrotnie wygrały Ligę Narodów i sięgnęły po złoto igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Fahr przyznaje, że taka seria pozwala nabrać pewności siebie. I wiary we własne możliwości, którą trudno złamać.
- Wiemy, że jesteśmy mocne. Zdajemy sobie sprawę, że możemy zrobić coś niesamowitego. Każdy zespół, który tutaj dotarł, stara się o to w równym stopniu. Towarzyszy nam pewność siebie, wiemy, co potrafimy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że każdy zespół chce nas teraz pokonać. Od tego, co zrobiłyśmy w zeszłym roku, można powiedzieć, że jesteśmy numerem jeden. Każdy mecz niesie ze sobą nowe trudności - podkreśla włoska środkowa.
Polska siatkarka znów wykorzystała szansę od Lavariniego. Opowiada o presji
MŚ siatkarek. Polska - Włochy w ćwierćfinale. Rywalki chcą złota
Kolejną przeszkodą na drodze Włoszek do realizacji ich celu, czyli złota mistrzostw świata, będzie reprezentacja Polski. "Biało-Czerwone" o sile mistrzyń olimpijskich przekonały się już w tym sezonie na własnej skórze. W półfinale Ligi Narodów w Łodzi mecz obu drużyn był krótki i jednostronny. Włoszki wygrały 3:0.
Kiedy pytamy Fahr o polski zespół, odpowiada z pełną kurtuazją. Ale w tych słowach czuć wiarę we własne umiejętności.
- Polska, podobnie jak inne zespoły, które tu przyjechały, ma niezwykłe umiejętności, kilka świetnych zawodniczek. Znam kilka Polek, które występowały we włoskiej lidze, spotykałyśmy się tam wiele razy. Oczywiście przeciwko nim gra się trudno, ale tak jest w każdym meczu. Musimy się skupić na nas, na tym, co same mamy wykonać - zaznacza włoska siatkarka.
Na przygotowania będzie nieco czasu, bo ćwierćfinał Polska - Włochy zostanie rozegrany w środę o godz. 15.30. Polskie siatkarki ostatnio pokonały Włoszki w maju 2024 r. w Lidze Narodów. Wkrótce potem rozpoczęła się zwycięska seria siatkarek z południa Europy.
Z Bangkoku Damian Gołąb








![La Liga: Levante - FC Barcelona. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9W0IMD0WLAK2-C401.webp)




