To był największy sukces Polek na MŚ. Przeciwności losu nie miały znaczenia
Polskie reprezentantki, pod wodzą Stefano Lavariniego, walczą na mistrzostwach świata w Tajlandii. W pierwszym meczu Polki pokonały Wietnamki 3:1. Przy okazji kolejnych spotkań warto wspomnieć o największym sukcesie polskiej reprezentacji kobiecej na światowym czempionacie. A to wszystko, pomimo przeciwności losu i specyficznych zasad panujących na samym turnieju.

Reprezentantki Polski rozpoczęły swoje zmagania na mistrzostwach świata siatkarek, które odbywają się w Tajlandii. Podopieczne Stefano Lavariniego są już po meczu ze skazywanym na pożarcie Wietnamem. Tymczasem, biało-czerwone zostały zaskoczone, bowiem rywalki wygrały pierwszego seta i to nasze siatkarki musiały odrabiać straty. Ostatecznie nasza kadra wygrała 3:1.
Pod wodzą Stefano Lavariniego kobieca reprezentacja Polski wyraźnie odżyła. Sukcesy w Lidze Narodów, zeszłoroczny, historyczny występ na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, a teraz udział na MŚ w Tajlandii dobitnie to pokazują. Wygląda na to, że dziś kibice znów wierzą w sukces i w to, że uda się zdobyć medal.
Największy sukces kobiecej reprezentacji Polski na MŚ
Reprezentacja Polski kobiet na mistrzostwach świata zadebiutowała już przy pierwszej możliwej okazji. Biało-czerwone miały okazję zagrać jako jedna z ośmiu ekip na mundialu w 1952 roku, który rozgrywany był w Moskwie, w dawnym ZSRR. A więc, ze względu na ówczesną sytuację polityczną, nasza kadra narodowa rozgrywała mecze na terenie zamieszkiwanym przez swojego "Wielkiego Brata".
Aby zarysować przebieg tamtejszych mistrzostw, należy opisać format rozgrywek. Wtedy to obowiązywał system "każdy z każdym". Ponadto, sety rozgrywane były do 15, za zwycięstwo przyznawało się dwa punkty, a za porażkę jeden. W turnieju udział brały następujące reprezentacje: ZSRR (gospodarz), Bułgaria, Rumunia, Czechosłowacja, Francja, Węgry, POLSKA i Indie. O medalistkach decydowały szczególnie punktacja oraz bilans wygranych meczów.
Zobacz również:
Reprezentacja prowadzona przez Zygmunta Krzyżanowskiego wystąpiła w składzie: Aleksandra Englisz, Urszula Figwer, Krystyna Hajec, Danuta Jośko, Aleksandra Kubiak, Elżbieta Kurtz, Emilia Szczawińska, Halina Tomaszewska, Katarzyna Welsyng, Zofia Wojewódzka, Mirosława Zakrzewska, Klementyna Zielniok. Wynik uzyskany przez biało-czerwone musiał zaskoczyć wszystkich. Tym bardziej, że pamiętamy, że był to okres PRL-u, a sport był jedną z nielicznych odskoczni dla obywateli Polski, których otaczała szara, komunistyczna rzeczywistość.
Biało-czerwone na MŚ 1952 szły jak burza. Najpierw wygrana 3:0 z Węgrami, następnie 3:1 z Bułgarią, a za chwilę 3:0 z Indiami. Później 3:1 z Rumunią, taki sam triumf nad Czechosłowacją i 3:0 z Francją w przedostatniej potyczce na mistrzostwach. Został tylko mecz z "braćmi" z ZSRR.
To było spotkanie o mistrzostwo świata, pierwsze w historii kobiecej siatkówki. Wygrana Polek oznaczałaby złoty medal dla zawodniczek z kraju nad Wisłą. Niestety, radzieckie zawodniczki okazały się zbyt silne. Wygrały 3:0, pokonując podopieczne Krzyżanowskiego kolejno 15:8, 15:4 i 15:8. ZSRR sięgnęło więc po mistrzostwo świata, a Polkom pozostało srebro. Do dziś jest to jednak największy sukces kobiecej reprezentacji Polski na mundialu.
Tabela MŚ 1952 wyglądała następująco. Na pierwszym miejscu, z kompletem zwycięstw Związek Radziecki. Na drugiej pozycji Polska, która zaznała tylko jednej, aczkolwiek bolesnej porażki. Na kolejnych uplasowały się Czechosłowacja, Bułgaria, Rumunia, Węgry, Francja i Indie, które przegrały wszystkie spotkania.
Kobieca reprezentacja Polski zdołała w całej swojej historii zdobyć jeszcze dwa medale mistrzostw świata. Polki zdobyły brązowy medal najpierw na mundialu w 1956 roku we Francji, a następnie w 1962 roku, ponownie w ZSRR. Tak więc, na trzech pierwszych mistrzostwach świata kobiet biało-czerwone zdobywały medale. Na kolejny czekamy do dziś i niewykluczone, że kadra Stefano Lavariniego powtórzy ten historyczny sukces.














