Nie ma co ukrywać, że Włoszki to w tym momencie potęga w siatkówce kobiet. Zresztą ich seria zwycięstw nie wzięła się znikąd. Jeśli nie cnie stanie na przeszkodzie, to do meczu z Polkami w mistrzostwach świata w Tajlandii (22 sierpnia - 7 września) będą przystępowały z serią 33 zwycięstw z rzędu.
- To świetny zespół, który gra cudowną siatkówkę. Mamy też jednak cudownego trenera, który nam to wszystko pięknie rozpisze i powie, jak z nimi wygrać - mówiła Malwina Smarzek przed półfinałowym meczem Ligi Narodów z Włoszkami (0:3) i pewnie zdanie podtrzymuje.
Włoszki na drodze Polek do medalu MŚ siatkarek. Sebastian Świderski: wszystko się może zdarzyć
W MŚ w Tajlandii Polska występować w Phuket w grupie G. Rywalkami Biało-Czerwonych będą: Niemcy, Kenia i Wietnam. Włoszki zagrają w tym samym miejscu, ale w grupie B. Tam zmierzą się z: Belgią, Kubą i Słowacją. Dwie najlepsze ekipy z każdej z tych grup zagrają już w Bangkoku w 1/8 finału, a potem zwycięzcy tych meczów spotkają się w ćwierćfinale, którego stawką będzie walka o strefę medalową.
Przy założeniu, że zarówno Polska, jak i Włochy wygrają rywalizację w swoich grupach, do spotkania tych ekip dojdzie w ćwierćfinale.
Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, wcale nie przekreśla szans Polek w meczu z Włoszkami w MŚ.
Widać, co Włoszki robią, ale można się przygotować na nie. Trzeba będzie przeanalizować materiał z różnych spotkań. Najpierw jednak trzeba dotrzeć do ćwierćfinału. O ile faza grupowa powinna być spokojna, o tyle 1/8 finału będzie uzależniona od tego, jak się to wszystko poukłada. To jest jednak turniej i wszystko się może zdarzyć
- Na igrzyskach olimpijskich Włosi po tym, jak wygrali z nami uwierzyli w to, że zdobędą złoto, ale zabrakło im pokory. Włoszki są teraz w gazie, ale seria zwycięstw kiedyś się kończy. Na pewno będziemy walczyć o swoje. Trener Stefano Lavarini chce też osiągać coraz wyższe cele i będzie na pewno walczył o kolejne medale w następnych imprezach - dodał.
Lanie od Włoszek w Łodzi. Optymizm polskich siatkarek. "Chcemy przywieźć medal"
Polki wprawdzie dostały lanie od Włoszek w Lidze Narodów. Przegrały z Italią dwa kolejne mecze, nie wychodząc w żadnych z setów z 20 punktów. To może boleć i stanowić barierę psychologiczną. Na szczęście Biało-Czerwone wygrały mecz o trzecie miejsce w Lidze Narodów, nie dając żadnych szans silnej Japonii.
Każdy taki wygrany mecz i to w stylu kiedy nie odpuszczałyśmy na chwilę, to jest dodatkowa pewność siebie. Zaraz trzeba się skupić na mistrzostwach świata. Wiemy, że możemy tam zrobić więcej. Jako drużyna będziemy się chciały pokazać z lepszej strony. Naszym celem jest... Chcemy przywieźć medal. Mamy jeszcze trochę czasu do przepracowania i liczę na to, że będzie ono owocny, bo wiemy, że mamy co poprawiać
Zobacz również:















