Polskie siatkarki nie bez problemów, ale ukończyły fazę grupową mistrzostw świata na pierwszym miejscu, a w 1/8 finału po emocjonującej batalii zakończonej tie-breakiem pokonały Belgijki. Ich zwycięski marsz w ćwierćfinale powstrzymały Włoszki, co zaskoczeniem nie było, ponieważ podopieczne Stefano Lavariniego zmierzyły się z niepokonaną od ponad roku drużyną, a zarazem faworytkami do złota.
"Biało-Czerwone" przegrały 0:3 (17:25, 21:25, 18:25) i pożegnały się z turniejem. Po jego zakończeniu Stefano Lavarini w rozmowie z Interia Sport przyznał, że jest zadowolony z nastawienia, jakie jego zawodniczki prezentowały podczas mistrzostw.
"Trudno teraz wracać do wcześniejszych meczów, prawdopodobnie z tej perspektywy najmniej podobało mi się spotkanie z Belgią. Ale nawet jeśli w jakichś meczach pojawiały się trudności, nie mogę żałować ani narzekać na nastawienie zawodniczek. Mecz z Belgią też nie jest czymś, co zrzuciłbym na zlekceważenie rywala czy brak odpowiedniej uwagi. Po prostu czasami stawka jest wielka i nie zawsze wszystko układa się idealnie" - zauważył włoski szkoleniowiec.
MŚ siatkarek. Polki w czołówce zestawień indywidualnych
Ostatecznie w półfinałach poza Włoszkami zameldowały się Brazylijki, Japonki oraz Turczynki. I chociaż w tym prestiżowym gronie zabrakło naszych reprezentantek, to polskie siatkarki i tak mają powody do zadowolenia - w oficjalnych statystykach uwzględniających wszystkie mecze do ćwierćfinałów włącznie, kilka naszych zawodniczek uplasowało się w czołówce.
Najlepiej punktującą siatkarką jest Helena Cazaute z Francji ("Trójkolorowe" w ćwierćfinale przegrały 0:3 z Brazylijkami), która zdobyła 109 punktów. Piąta w tym zestawieniu jest Magdalena Stysiak (91 punktów), która jest też siódma w rankingu najlepszych atakujących (tutaj prym ponownie wiedzie Cazaute) oraz trzecia wśród blokujących. Stysiak, podobnie jak Agnieszka Korneluk, zdobyła 15 punktów blokiem. O trzy mniej niż Diana Duarte i Julia Kudies z Brazylii, które ex aqeuo zajęły pierwsze miejsce.
Kapitalnie z perspektywy drużyny Lavariniego wygląda zestawienie najlepiej serwujących - podobnie jak po zakończeniu fazy grupowej, również po ćwierćfinałach pierwsza jest Martyna Czyrniańska (10 punktów z zagrywki), która "podzieliła" się prowadzeniem w rankingu z Iman Ndiaye z Francji. Czwarta jest Martyna Łukasik.
Jedną z najlepszych rozgrywających turnieju jest z kolei Katarzyna Wenerska, która po ćwierćfinałach uplasowała się na siódmym miejscu najlepszych zawodniczek na tej pozycji - bezkonkurencyjna w tym zakresie jest Sarah Van Aalen z Holandii. Podobnie jak nasza reprezentantka, Holenderka już nie poprawi swoich liczb, bo "Pomarańczowe" w ćwierćfinale uległy po tie-breaku Japonkom.
Reprezentantka Holandii znajduje się też na szczycie zestawienia najlepiej broniących - mowa o Florien Reesink. Trzecia w rankingu jest Aleksandra Szczygłowska. Najlepiej przyjmująca siatkarka? Tutaj ponownie na pierwszym miejscu pojawia się nazwisko Cazaure. Najwyżej sklasyfikowana Polka, Martyna Łukasik, jest piąta.
















