Siatkarska reprezentacja Polski mężczyzn tegoroczny wybitny sezon zakończyła w najlepszy sposób - zdobyciem złotego medalu mistrzostw Europy. W finale "Biało-Czerwoni" pokonali Francję 3:1 i wraz z licznie przybyłymi do hali w Mediolanie kibicami hucznie świętowali sukces.
Chwilę wcześniej wygrali także Ligę Narodów, o czym wspomniał Tomasz Fornal w swoim najnowszym vlogu. Zwrócił się w nim z odezwą do Polaków. Poprosił, by byli z kadrą na dobre i na złe.
Słuchajcie, nie da się wszystkiego wygrywać. My wygraliśmy w tym sezonie. Nie ważne, czy przegrywamy, czy wygrywamy - zawsze bądźcie z nami. Nie wątpijcie w nas. Nie pękamy na robocie
To był jednak, jak się okazało, dopiero początek jego przemówienia. W dalszej części zaapelował o zdrowy rozsądek i opamiętanie.
"Złota era polskiej siatkówki". Fornal przyznaje i apeluje do kibiców
Tomasz Fornal zauważył, że on sam ma okazję być uczestnikiem czegoś wyjątkowego, jeśli chodzi o polską siatkówkę. A my wszyscy jesteśmy tego świadkami.
"Historia piękna. Niejeden zawodnik mógłby pozazdrościć tych mistrzostw Europy. Doceniajmy czas i moment polskiej siatkówki, w którym jesteśmy. Żyjemy w złotej erze polskiej siatkówki" - wyznał.
Jest jednak pewna pułapka. Zawodnik zasygnalizował, że forma i sukcesy kadry są tak wielkie, że oczekiwania poszły mocno w górę. To sprawia, że jakikolwiek medal Polaków inny niż złoty bywa odbierany jak coś niewystarczającego.
Tymczasem niższe stopnie podium są przecież także ogromnym osiągnięciem. Fornal przypomina o tym zwłaszcza w kontekście przyszłorocznych mistrzostw świata.
"Medal mistrzostw świata, igrzysk olimpijskich, Ligi Narodów, nieważne jaki: złoty, srebrny brązowy, to jest wielki sukces. Nam się udało w tym roku wygrać dwa [złota], ale miejmy na uwadze, że w przyszłym roku mogą się różne rzeczy wydarzyć" - zaznaczył.
I może być tak, że zdobędziemy brąz, ale to też będzie ogromny sukces. Nie zawsze da się wygrać
Zapewnił o dużej ambicji drużyny, ale i ona i umiejętności nie za każdym razem wystarczają. "Mam wrażenie, że trochę rozkokosiliśmy fanów i te oczekiwania kibiców są oczywiście bardzo duże. My sami bardzo dużo od siebie oczekujemy. Ale pamiętajmy: zdrowy rozsądek. Myślmy racjonalnie" - zaapelował.
Mimo że i na mistrzostwach Europy i w ogóle na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy Polska przegrała tylko jeden mecz, z Bułgarią, i tak widział, że niektórzy narzekali i zgłaszali jakieś uwagi.
"Panowie, o czym my mówimy? Przegraliśmy jeden mecz przez cztery albo pięć miesięcy. Opanujmy się" - uciął temat.
Na koniec pokazał do kamery złoty medal ME i zwrócił się do... swoich hejterów. "Musicie czekać. Poczekajcie na następny turniej, może wtedy mnie zhejtujecie i uda wam się mi coś powiedzieć. Ale na razie są dwa złota" - roześmiał się.










