Pierwsza partia ułożyła się po myśli Szwedek. Włoszki długo nie mogły znaleźć swojego rytmu, a rywalki skutecznie wykorzystywały szanse w ataku. Przy stanie 19:21 Skandynawki zachowały więcej spokoju w końcówce i wygrały 25:21, sprawiając sporą niespodziankę i stawiając faworytki pod presją już na początku ćwierćfinału.
Drugi set okazał się kluczowy dla dalszych losów spotkania. Obie drużyny szły punkt za punkt, a żadna nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Włoszki przegrywały 20:21, ale zdołały odwrócić sytuację i po emocjonującej końcówce zwyciężyły 26:24. Impuls do odrabiania strat dały przede wszystkim Ekaterina Antropova i Paola Egonu, które zakończyły mecz odpowiednio z 22 i 27 punktami.
Trzecia i czwarta partia miały podobny przebieg. Szwedki nie zamierzały się poddawać i przez długie fragmenty utrzymywały kontakt punktowy z rywalkami, jednak w końcówkach więcej jakości było po stronie Włoszek. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:21, a czwarty 25:23. Ostatecznie drużyna Julio Velasco wygrała 3:1 i awansowała do półfinału. Po stronie Szwecji najskuteczniejsza była Isabelle Haak, która zdobyła 42 punkty, ale nawet jej znakomita dyspozycja nie wystarczyła, by zatrzymać imponujący duet Egonu - Antropova, który poprowadził Włoszki do zwycięstwa.









