Polskie siatkarki po sześciu meczach wciąż są niepokonane w mistrzostwach Europy. Po komplecie zwycięstw w fazie grupowej nie było już miejsca na błąd i "Biało-Czerwone" pewnie ograły Portugalię.
Drużyna prowadzona przez Stefano Lavariniego zwyciężyła w trzech setach, choć zwłaszcza w ostatnim było blisko niespodzianki, jaką byłoby wyrwanie Polsce którejkolwiek z partii przez niżej notowanego rywala. W końcu "Biało-Czerwone" przed meczem zajmowały w rankingu FIVB miejsce czwarte, a zespół rywalek 45.
- Najważniejsze, że wygrana, i to w trzech setach. Bo każdy set to dodatkowy ciężar w nogach. Uważam, że Portugalki dobrze grały przede wszystkim w defensywie i musiałyśmy się nauczyć cierpliwości. Dobrze też zagrywały, momentami rozbijały nasze szyki w przyjęciu. Ale najważniejsze, że wygrana 3:0, jesteśmy w ćwierćfinale i już totalnie zapominamy o tym meczu. Przed nami już Holandia - zaznacza w rozmowie z Interia Sport Maja Koput.
Maja Koput uspokaja kibiców. "Kontuzja przeciążeniowa", ale wszystko pod kontrolą
19-letnia środkowa w swoim debiutanckim sezonie w seniorskiej kadrze już osiągnęła sporo, a ma szansę na jeszcze więcej. W meczu z Portugalią jej dorobek punktowy może nie imponował - zdobyła cztery "oczka" - ale znów była pewnym punktem drużyny. W ważnych momentach spotkania to właśnie przy jej zagrywkach, łącznie 12, "Biało-Czerwone" potrafiły wygrać kilka akcji z rzędu.
Od kilku spotkań Koput gra z prawym ramieniem oklejonym specjalnymi taśmami. Z podobnymi od początku turnieju występuje Monika Lampkowska, przyjmująca kadry, która tuż przed wylotem do Turcji walczyła z problemami z barkiem.
W rozmowie z Interia Sport Kacper Duda, statystyk kadry Lavariniego, przed meczem z Portugalią zapewniał, że w drużynie nie ma żadnych poważnych kłopotów ze zdrowiem - wyłączając oczywiście sytuację z Aleksandrą Szczygłowską, która walczyła z infekcją i musiała opuścić zespół. Koput również ma dla kibiców uspokajające wieści.
- Za nami już sześć meczów, więc ten bark już będzie to odczuwał. To taka kontuzja przeciążeniowa, ale wszystko jest pod kontrolą naszego sztabu medycznego - podkreśla nastolatka.
W Stambule każdy mecz rozpoczynała w podstawowym składzie, więc wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie w czwartkowym spotkaniu z Holandią. Transmisja na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go, relacje tekstowe w Interia Sport.
Ze Stambułu Damian Gołąb














