Tajna broń polskich siatkarek? "Talizman" nawiązuje do pięknych wspomnień
Zawodniczki Stefano Lavariniego wygrały swój pierwszy mecz na mistrzostwach Europy z reprezentantkami Słowenii (3:0). Po sukcesie w Lidze Narodów nasze rodaczki mają teraz apetyty na kolejne medale. Co ciekawe, jeden krążek już z nimi jest. Komentator sportowy "Polsatu Sport", Marek Magiera pokazał kibicom w mediach społecznościowych wyjątkowy "talizman".

O ile nasi siatkarze przegrali swój pierwszy mecz w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera z reprezentacją Słowenii, o tyle ich "koleżanki po fachu" pokazały się z bardzo dobrej strony na mistrzostwach Europy i pokonały Słowenki 3:0. Nasze zawodniczki musiały przystosować się do warunków, bowiem rozgrywki w Gandawie odbywają się w nietypowym miejscu. Podopieczne Stefano Lavariniego walczyły o zwycięstwo na lekkoatletycznej bieżni.
Hala nie wpłynęła na przebieg spotkania, choć poruszenie w mediach wywołał hymn państwowy. Organizatorzy imprezy zaliczyli "wpadkę" z Mazurkiem Dąbrowskim.
"Byłyśmy trochę zaskoczone, bo jesteśmy przyzwyczajone do dłuższego śpiewania hymnu. Nie wiem, czy to wynikało z niewiedzy organizatora? Może to się później zmieni, nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja w następnym meczu" - komentowała incydent kapitan naszej kadry- Joanna Wołosz.
Znakomite nastroje w obozie polskich siatkarek. Mają ze sobą "talizman"
Pierwszy set był taki na wdrożenie. Miałyśmy sporo emocji do opanowania. Wydaje mi się, że spowodowanych tym, że to początek nowego turnieju i wiemy, po co tu jesteśmy. Koniec końców wygrałyśmy 3:0 i jesteśmy z tego wyniku zadowolone. Z każdą kolejną akcją gra się nam coraz bardziej układała
Humory dopisywały naszym zawodniczkom jeszcze przed spotkaniem ze Słowenkami. Weronika Szlagowska i Aleksandra Szczygłowska zademonstrowały próbkę swoich tanecznych umiejętności, co nie przeszło bez echa. Z kolei po pierwszym zwycięstwie zawodniczek Lavariniego, dziennikarz "Polsat Sport", Marek Magiera pochwalił się wymowną fotografią. Opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z doktorem Krzysztofem Zającem, który trzymał "talizman naszej reprezentacji".
Chodzi o złoty medal mistrzostw Europy z 2003 roku. 20 lat temu nasze siatkarki napisały piękną historię i po raz pierwszy zostały mistrzyniami Starego Kontynentu. Wówczas sportsmenki w wielkim finale pokonały Turczynki 3:0.











