Polska siatkarka żałuje po porażce. "To najbardziej mnie boli”
Reprezentacja Polski nie zagra w półfinale mistrzostw Europy siatkarek. W meczu o wejście do strefy medalowej lepsze okazały się Turczynki. "Biało-Czerwone" miały swoje szanse, ale nie potrafiły wytrzymać naporu rywalek w końcówkach. - Właśnie to najbardziej mnie boli, że prowadziłyśmy w każdym secie. Miałyśmy przewagę i przyszedł moment, w którym trwoniłyśmy ją seriami - podkreśla po spotkaniu Magdalena Jurczyk, polska środkowa.

Turcja to tego lata jeden z najmocniejszych zespołów na świecie. Udowodniła to triumfem w Lidze Narodów, pierwszym w historii tamtejszej siatkówki złotym medalem ważnej imprezy. Mimo to polskie siatkarki po przegranej 0:3 w ćwierćfinale nie kryły rozczarowania.
Było bardzo dużo obron, dużo wymian. To boli. Przegrałyśmy 0:3, myślę, że każda z nas spodziewała się troszeczkę innego wyniku. Walczyłyśmy jak mogłyśmy. Gratulacje dla drużyny z Turcji, przygotowujemy się do kwalifikacji olimpijskich
Polska środkowa była jedną z tych polskich siatkarek, które musiały najbardziej zmagać się z Melissą Vargas. Urodzona na Kubie atakująca reprezentacji Turcji dołączyła do zespołu tego lata i pomogła mu wznieść się na najwyższy poziom. "Biało-Czerwonym" trzy razy udało się ją zablokować.
- Mimo że została kilka razy zablokowana, to nic nie dało. W najważniejszych momentach, kiedy Turcja zaczęła odrabiać straty, nie zadrżała jej ręka. Kończyła swoje ataki bardzo pewnie i dało jej to zwycięstwo - ocenia Jurczyk.
Magdalena Jurczyk żałuje zmarnowanej przewagi. "Traciłyśmy te sety jeden po drugim"
Ostatecznie Vargas zdobyła jednak w trzech setach aż 24 punkty, zdecydowanie najwięcej w drużynie. Dostała w ataku aż 39 piłek. Dla porównania polska atakująca, Magdalena Stysiak, 27.
- Była przy tym bardzo skuteczna - komentuje grę Vargas Jurczyk. - Było nam bardzo ciężko ją zatrzymać.
Po spotkaniu 27-letnia reprezentantka Polski bardziej żałowała jednak czegoś innego. "Biało-Czerwone" w każdym z setów miały przewagę nad rywalkami. W drugim prowadziły nawet 21:18. Ostatecznie przegrały go jednak 22:25.
Właśnie to najbardziej mnie boli, że prowadziłyśmy w każdym secie, zwłaszcza w pierwszym i drugim. Miałyśmy przewagę i przyszedł moment, w którym trwoniłyśmy ją seriami. I później już nie było szansy odrobienia, traciłyśmy te sety jeden po drugim
Reprezentacja Polski po raz drugi z rzędu kończy mistrzostwa Europy na ćwierćfinale. Przed rokiem na tym samym etapie również przegrała z Turcją. W tym sezonie polskie siatkarki czeka jednak jeszcze jedno ważne zadanie. Za dwa tygodnie w Łodzi zagrają w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Z Brukseli Damian Gołąb











