- Kiedy patrzę na drabinkę naszych siatkarek, to tylko się uśmiecham - mówi nam Jakub Bednaruk, bo też Polki w razie zajęcia drugiego miejsca będą na autostradzie do półfinału. - Pierwszym trudnym meczem może być spotkanie z Holenderkami w ćwierćfinale. Każdy jednak chciałby mieć taki kłopot.
Holandia, Serbia, a potem finał
Holenderki w ostatnich rozgrywkach Ligi Narodów wypadły odrobinę lepiej od Polek, ale to jest zespół zdecydowanie w naszym zasięgu. W Europie boimy się Włoszek, Turczynek i Serbek, ale nie reprezentacji Holandii, z którą w tej ostatniej edycji VNL wygraliśmy 3:1. Serbię, z którą potencjalnie możemy się spotkać w półfinale, też pokonaliśmy (3:2). Te wyniki zdecydowanie działają na wyobraźnię. - Jednak spokojnie, najpierw wyjdźmy z grupy - zwraca uwagę Bednaruk.
Wyjście z grupy nie będzie żadnym problemem. Gramy tam kolejno z Węgrami, Łotwą, Słowenią, Niemcami i Turcją. Awansują cztery drużyny. Chodzi więc nie o to, żeby awansować, ale żeby zająć dobre miejsce. - A to dobre miejsce w tym przypadku, to miejsce drugie. Przy pierwszym wpadlibyśmy bowiem do tej części drabinki, gdzie są Włoszki. Pamiętamy ostatnie mistrzostwa świata, gdzie mieliśmy fatalną drabinkę, a po ćwierćfinale z Włoszkami nasza drużyna pojechała do domu, choć wcześniej wygrała cztery mecze - przypomina Bednaruk.
Cel jest jeden. Polskie siatkarki nie mogą wygrać grupy
Teraz najważniejszym zadaniem jest - nie wygrać grupy A. - Nikt nie chce jej wygrać. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce. Ciekaw jestem, co się stanie, jak Polska i Turcja wygrają po cztery mecze? Co stanie się w bezpośrednim starciu tych drużyn? Kto będzie chciał wygrać i wpaść na Włoszki w półfinale? - pyta ekspert.
Tak korzystnej drabinki Polki dawno nie miały. - Trochę przypomina mi to sytuację z męskiej siatkówki, gdzie na ostatnich mistrzostwach świata drabinka była ułożona tak, że Czesi z Bułgarami grali o finał. Nikt nie wiedział, co jest grane, ale to się stało i prędko się nie powtórzy. Drabinka była w tym przypadku kluczowa - ocenia Bednaruk.
Co z Czyrniańską i Lampkowską. To zmartwienie
Nie mielibyśmy nic przeciwko, jakby Polki skopiowały wyczyn Bułgarów i zagrały w finale. - Jakby to chodziło tylko o drabinkę, to powiedziałbym, że jest to bardzo prawdopodobne. Martwią mnie jednak kłopoty zdrowotne w naszej reprezentacji. Aż trzy kluczowe zawodniczki mają problem. Martyna Łukasik w ogóle nie zagra na mistrzostwach, nie wiemy, co z Martyną Czyrniańską i Moniką Lampkowską. Boję się, co będzie, jak na jednym skrzydle będzie kłopot, a drugie też nie odpali - zauważa nasz rozmówca.
Inna sprawa, że trener kadry Stefano Lavarini potrafi radzić sobie z problemami. Jasne, że drużyna nie zagrała w finale ostatniej Ligi Narodów, ale do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. Można nawet mówić o pechu, bo Polska zajęła 8. miejsce, ale musiała ustąpić Chinkom, które uplasowały się na 9. miejscu i były gospodyniami turnieju. - Na razie wyjdźmy z drugiego miejsca. To jest nasz cel - kwituje Bednaruk.
W podobnym tonie, ale też z wielką nadzieją na coś więcej wypowiadała się ostatnio Joanna Podoba-Malicka ze złotej drużyny trenera Andrzeja Niemczyka. - Zaczynając od grupy, to mamy Turczynki, ale też Niemki. Wygrajmy z tymi drugimi, pobijmy się z Turczynkami, a jak będzie to drugie miejsce, to wpadniemy na kogoś grupy, w której są Belgia i Holandia. To są ekipy w naszym zasięgu, dlatego powiedziałam, że wiele sobie obiecuję. Na Włoszki możemy wpaść ewentualnie w półfinale, a i to nie jest pewne. Przypomnę, że kiedy "złota drużyna", w której grałam, jechała na mistrzostwa, to też nikt na nas nie stawiał. A jednak zdobyłyśmy złoto. I to dwa razy z rzędu - mówiła była siatkarka w rozmowie z Polsatem Sport.







![US Open: O której finał Sabalenka - Rybakina? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NA4VG45CBL3KN-C401.webp)


![La Liga: Real Madryt - Rayo. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9RN83FXFCF5F-C401.webp)

![Ekstraklasa: Górnik - Lech. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9LZN1M2EU68L-C401.webp)
