Siatkarki reprezentacji Polski przebojowo przeszły przez fazę grupową mistrzostw Europy, zajmując pierwsze miejsce w swojej grupie, z kompletem zwycięstw. W ostatnim spotkaniu tej fazy rozgrywek pokonały one nawet wicemistrzynie świata, Turczynki. Starcie z Portugalią również przebiegło bez niespodzianek i "Biało-czerwone" zameldowały się w ćwierćfinale po wygranej 3:0.
Stefano Lavarini nie miał jednak łatwego zadania, aby skompletować silny zespół na europejski czempionat, bowiem - jak doskonale wiemy - wiele zawodniczek wypadło z planów Włocha z różnych względów. Na szczęście trener polskich siatkarek od lat próbuje robić wszystko, aby przygotować się na ewentualną zmianę pokoleniową i rewolucję kadrową, która rozpoczęła się w ostatnich miesiącach. Swoim przepisem na to podzielił się tym przed rokiem, w rozmowie na kanale "Siatkarskie Ligi".
Jak zaznaczył selekcjoner, w jego kadrze może znaleźć się niemalże każda zawodniczka, jednak musi albo potwierdzić na treningach swoją klasę albo chociaż pokazać członkom sztabu, że w najbliższej perspektywie osiągnie oczekiwany poziom.
- (...) Nie musimy dawać okazji do gry w prezencie. Gra dla drużyny narodowej to wciąż coś, na co musisz zasłużyć i pokazać, że jesteś na wymaganym poziomie lub wkrótce na nim będziesz - rozpoczął Włoch.
- Musimy inwestować w przyszłość, ale jednocześnie musimy dbać o wynik i bycie konkurencyjnym. Drzwi są otwarte dla wszystkich, na pewno, a przyszłość jest dla młodzieży, ale jednocześnie muszą na to zasłużyć - dodał dalej Lavarini tłumacząc, że musi balansować pomiędzy doświadczeniem i młodością.
Podejście związane ze sprawdzaniem młodych, perspektywicznych zawodniczek przyniosło efekty przede wszystkim w osobie Mai Koput. 19-latka błyszczy na mistrzostwach Europy, a z pewnością w notesie Stefano Lavariniego znajduje się jeszcze kilka ciekawych nazwisk, które możemy ujrzeć na boisku w przyszłości.
Kolejne spotkanie Polki zagrają już w czwartek. O półfinał mistrzostw Europy zmierzą się z Holenderkami. Relacja tekstowa na żywo z meczu prowadzona będzie na portalu sport.interia.pl.












