Świetnie po dłuższej od gry zaprezentowała się reprezentacja Polski. "Biało-Czerwoni" w pierwszym meczu Memoriału Huberta Jerzego Wagnera zdeklasowali 3:0 Serbię i chcieli podobnie zaprezentować się w spotkaniu z Brazylią. Nikola Grbić, selekcjoner naszej reprezentacji zdecydował się na całkowitą zmianę składu. Wobec tego swoją szasnę dostał m.in. młody libero, Maksymilian Granieczny.
20-latek niedawno otrzymał powołanie na nadchodzące mistrzostwa świata, a spotkaniem z Brazylią potwierdził, że jest ono zasłużone. Świetnie prezentował się w obronie, gdzie wielokrotnie podbijał ataki rywali. Do tego dawał sobie radę z przyjęciem, które stało na niezłym poziomie. Mimo to nasza drużyna poległa rywalom 0:3.
Tuż po zakończeniu spotkania zawodnik skomentował występ reprezentacji. Wskazał, że Brazylia mimo niespodziewanej porażki z Argentyną 0:3 w piątek zawsze jest groźna i zdecydowanie zalicza się do najlepszych zespołów na świecie. Libero zdradził też, że nie ma nad czym rozmyślać i już spogląda na nachodzące spotkanie.
- Na pewno tutaj Brazylia jest jednym z najlepszych zespołów na świecie, także niezależnie, czy gdzieś są w lepszej, czy gorszej formie, to zawsze jest duże zagrożenie z ich strony. Trzeba przyznać, że dzisiaj naprawdę dobrze grali, praktycznie w każdym elemencie. Brawa dla nich za to, nie podołaliśmy dzisiaj im, ale nie ma tutaj, co za dużo rozmyślać, przyjdzie czas na jakąś analizę i tyle. Jutro kolejny mecz i staramy się zagrać lepiej i wygrać - mówił.
Polska przegrała z Brazylią, na horyzoncie już Argentyna
Co więcej, zdaniem naszego reprezentanta porażka ta nie jest załamująca, gdyż jeszcze przed turniejem ewentualna porażka z Brazylią była wliczona "w koszta". Wszystko ze względu na etap przygotowań, bowiem najlepsze drużyny jeszcze dążą do najlepszej dyspozycji.
Myślę, że każdy zespół jednego dnia może zagrać lepiej, drugiego gorzej, to jeszcze nie jest teraz etap, w którym drużyny budują największą, najlepszą formę, także to na pewno tutaj było wliczone w koszta, że gdzieś będzie ta pewna sinusoida i tyle. Jest Brazylia mocna, Argentyna, Serbia, to są zespoły, które naprawdę mają dobrych zawodników. Dziś nam się nie udało i skupiamy się, żeby jutro zagrać lepiej i wygrać
Co więcej, zapytany o nadchodzące spotkanie z Argentyną, która dwukrotnie wygrała 3:0 (z Brazylią i Serbią) odparł wprost.
- Widać, że czy wczoraj, czy dzisiaj grają bardzo dobrze, ale my też mamy zawodników, którzy potrafią grać, także jutro kolejny dzień i robimy swoje - powiedział.
Mecz Polska - Argentyna odbędzie się w niedzielę o 20:30. Relację tekstową "na żywo" z tego starcia będzie można śledzić w serwisie Interii Sport.





![Panthers Wrocław rozbili London Warriors. Wystarczyły dwie kwarty [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N6HNC5OWK2N5O-C401.webp)





