Polskie siatkarki nie wytrzymały. "Czegoś takiego się nie robi"

Polskie siatkarki nie rozumiały decyzji arbitra. Wśród protestujących była Martyna Łukasik
Polskie siatkarki nie rozumiały decyzji arbitra. Wśród protestujących była Martyna ŁukasikMaciej Napora/East News / screen Polsat SportEast News
Każdy po naszej stronie się zdenerwował. Jednak nigdy chyba nie zdarzyło się, że trener po prostu przełożył sobie nogę i kopnął piłkę, zanim ta wpadła w parkiet. Nie wiemy, jak skończyłby się ten atak Olivii, bo piłka była bardzo blisko linii. Tym bardziej to nie powinno się wydarzyć. Ale wydarzyło się, co mogłyśmy zrobić? Nic. Sędziowie podjęli taką decyzję, musiałyśmy grać dalej
opisuje Interii reprezentantka Polski.

ME siatkarek. Aleksandra Szczygłowska: Miałyśmy prawo być zdenerwowane

Ale nie byłyśmy przyczajone do czegoś takiego. Bo raczej czegoś takiego się nie robi. Może trener Ukrainy instynktownie tak zareagował, ale miałyśmy prawo być zdenerwowane. Chciałyśmy to podkreślić.
dodaje polska siatkarka.

Zobacz również:

Siatkarki reprezentacji Polski
Siatkarki reprezentacji PolskiAndrzej Iwanczuk /ReporterReporter
Atak Olivii Różański w meczu Polska - Ukraina
Atak Olivii Różański w meczu Polska - UkrainaPAP/EPA/OLIVIER HOSLETPAP/EPA
Maria Stenzel (biała koszulka) i Martyna Łukasik
Maria Stenzel (biała koszulka) i Martyna ŁukasikAndrzej Iwanczuk /ReporterReporter
Martyna Łukasik: Cieszymy się, że w trzecim i czwartym secie wróciłyśmy do swojej gry. WIDEOPolsat SportPolsat Sport