Lepiej w spotkanie weszli Amerykanie, którzy od pierwszych akcji narzucili wysokie tempo gry. Skuteczna zagrywka i dobra organizacja w bloku pozwoliły im przejąć inicjatywę oraz kontrolować przebieg inauguracyjnego seta. Japonia próbowała odrobić straty, jednak zespół USA zachował przewagę do końca i wygrał pierwszą partię 25:19.
Środkowa faza meczu należała jednak do reprezentacji Japonii. Azjaci pokazali swoją charakterystyczną waleczność i świetną grę w obronie. Drugi set zakończył się ich wygraną 25:23, a w trzecim Japończycy poszli za ciosem, zwyciężając 25:20. Po trzech partiach byli już tylko o krok od awansu do finału i podtrzymania statusu niepokonanej drużyny turnieju.
Amerykanie nie zamierzali jednak odpuszczać. Czwarta odsłona przyniosła wyraźną odpowiedź zespołu zza oceanu, który wrócił do swojej najlepszej siatkówki. Skuteczność w ataku oraz mocna zagrywka pozwoliły odzyskać kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Wygrana 25:19 doprowadziła do tie-breaka i zagwarantowała kibicom kolejną porcję emocji.
Decydujący set był godnym zwieńczeniem całego widowiska. Obie drużyny wymieniały cios za ciosem, a wynik długo pozostawał sprawą otwartą. Japonia prowadziła 12:11, ale końcówka należała do Amerykanów, którzy zachowali więcej spokoju w najważniejszych akcjach. Ostatecznie zwyciężyli 15:13, pieczętując triumf 3:2 i awans do finału. Dzięki temu to Stany Zjednoczone zagrają o złoty medal z Polską, natomiast Japonia będzie musiała zadowolić się walką o brąz ze Słowenią.








