Od pierwszych akcji spotkania Polacy narzucili rywalom swoje warunki gry. Słoweńcy starali się dotrzymywać kroku obrońcom tytułu, jednak "Biało-Czerwoni" imponowali skutecznością w ofensywie i bardzo dobrze funkcjonowali w polu serwisowym. Choć w środkowej części premierowej partii rywale zdołali doprowadzić do wyrównania, końcówka należała już zdecydowanie do Polski, która zwyciężyła 25:16.
Drugi set był najbardziej wyrównanym fragmentem całego meczu. Słoweńcy przez dłuższy czas utrzymywali kontakt punktowy i próbowali wykorzystać swoje szanse, jednak Polacy zachowali spokój w kluczowych momentach. Kolejne skuteczne akcje pozwoliły stopniowo budować przewagę, a rezultat 25:19 przybliżył "Biało-Czerwonych" do awansu do wielkiego finału.
Po dwóch wygranych partiach reprezentacja Polski nie zamierzała zwalniać tempa. Trzeci set rozpoczął się od mocnego uderzenia, a Słoweńcy coraz częściej mieli problemy ze sforsowaniem polskiego bloku i przyjęciem trudnej zagrywki. "Biało-Czerwoni" kontrolowali przebieg wydarzeń praktycznie od początku do końca, nie pozwalając przeciwnikom uwierzyć w możliwość odwrócenia losów rywalizacji.
Ostatecznie trzecia partia zakończyła się wynikiem 25:17, a cały półfinał zwycięstwem Polski 3:0. O skali dominacji najlepiej świadczą statystyki: Polacy byli lepsi w zagrywce oraz bloku, a także utrzymywali wysoką skuteczność w ataku. Wśród liderów znaleźli się Wilfredo Leon, który zdobył 16 punktów, oraz Bartłomiej Bołądź z dorobkiem 15 "oczek". Dzięki tak pewnej wygranej "Biało-Czerwoni" zameldowali się w finale Ligi Narodów i stanęli przed szansą na obronę tytułu wywalczonego przed rokiem.









